Vitali II von Sturmcastle
- Agnieszka7714
- Posty: 2450
- Rejestracja: 25 paź 2010, 09:42
- Płeć: kobieta
- Skąd: Wrocław
Re: Vitali II von Sturmcastle
O jakie pyszności tu widzę. I jakie zabiedzone <lol> . Te wzdęcia to takie ogromnie duże <roll> Buziaki w te puchate brzuszka.
- Ada
- Posty: 995
- Rejestracja: 27 paź 2011, 23:19
- Płeć: kobieta
- Skąd: Polska
Re: Vitali II von Sturmcastle
- taaak, moje biedactwa niedozywione zawsze biegną sprawdzić co daję do miseczek pieskom.....a Muffin to jeszcze musi polizać czy to przypadkiem smaczne nie będzie.....
- ograniczyłam im puszeczki do jednego razu na dzień bo brzuszki naprawdę ...chm...no jakby nieco za duże..... <mrgreen>
- Danusiu, Sapcio czuje się naprawdę dobrze, on po każdym ataku czuje się dobrze, nie jest słaby ani osowiały,,,zachowuje się normalnie tylko przez jakiś czas unika "tego miejsca" bo mu się wydaje, że "tam" czai się złe....
- wymyśliliśmy z naszym wetem, że zrobimy mu jeszcze dokładne badania na okoliczność zespolenia wrotno-obocznego wątroby, bo przy tym schorzeniu mogą się także pojawiać objawy naurologiczne, chociaż mój wet optuje na silną reakcję na obrozę foresto i adventix....w składzie związków wchłanialnych są i takie, na ktore mógł zareagować Sapo...zresztą jak dokładnie sprawdziliśmy skład tych obroży to włos mi się zjeżył.....absolutnie żadne dziecko nie powinno głaskać psa z taką obrożą, nie powinien też taki pies spać z włascicielem, przytulać się za często itp bo niektóre substancie są silnie wchłanialne i mogą - nie muszą ale mogą- prowadzić do silnych reakcji alergicznych z zaburzeniami neurologicznymi włącznie.....oczywiście, żaden pies nie powinien nosić obroży foresto jeżeli wychowuje się z kotami.....i tylko mam żal, że takich rzeczy nie ma w ulotce,,,,a powinno być......i mam żal do siebie
, że nie sprawdziłam dokładnie co psu kupuję....
- Agnes , a Muffinowi faktycznie gorąco bardzo i postanowił - teraz dopiero <wsciekly> - zrzucić swoje futro......miłosiernie nie powiem jak to wygląda.... <oops> nadmienią tylko, ze czeszę go teraz codziennie co bardzo mu sie podoba..... :-)
- Kori-Ki przeziębiła sobie pęcherz u mnie w Pracowni bo na podłodze mam wylane tkzw lastriko i jest bardzo chłodno...i co za tym idzie muszę ją wyprowadzać na siku co dwie godziny...jak nie zdążę to mam śliczną żółtą plamę na pampersie w korytarzu...
( żółta, bo dostanie furagin).....
- no i wyjęłam z piwnicy klimatyzację bo ja wprawdzie przyzwyczajona do tych temperatur ale - leżące w takiej ilości - pokotem stwory w korytarzu na płytkach uniemożliwiają jakąkolwiek komunikację międzypokojową.....więc schładzam im ich warunki bytowe do 24 stopni..... <roll>
- ograniczyłam im puszeczki do jednego razu na dzień bo brzuszki naprawdę ...chm...no jakby nieco za duże..... <mrgreen>
- Danusiu, Sapcio czuje się naprawdę dobrze, on po każdym ataku czuje się dobrze, nie jest słaby ani osowiały,,,zachowuje się normalnie tylko przez jakiś czas unika "tego miejsca" bo mu się wydaje, że "tam" czai się złe....
- wymyśliliśmy z naszym wetem, że zrobimy mu jeszcze dokładne badania na okoliczność zespolenia wrotno-obocznego wątroby, bo przy tym schorzeniu mogą się także pojawiać objawy naurologiczne, chociaż mój wet optuje na silną reakcję na obrozę foresto i adventix....w składzie związków wchłanialnych są i takie, na ktore mógł zareagować Sapo...zresztą jak dokładnie sprawdziliśmy skład tych obroży to włos mi się zjeżył.....absolutnie żadne dziecko nie powinno głaskać psa z taką obrożą, nie powinien też taki pies spać z włascicielem, przytulać się za często itp bo niektóre substancie są silnie wchłanialne i mogą - nie muszą ale mogą- prowadzić do silnych reakcji alergicznych z zaburzeniami neurologicznymi włącznie.....oczywiście, żaden pies nie powinien nosić obroży foresto jeżeli wychowuje się z kotami.....i tylko mam żal, że takich rzeczy nie ma w ulotce,,,,a powinno być......i mam żal do siebie
- Agnes , a Muffinowi faktycznie gorąco bardzo i postanowił - teraz dopiero <wsciekly> - zrzucić swoje futro......miłosiernie nie powiem jak to wygląda.... <oops> nadmienią tylko, ze czeszę go teraz codziennie co bardzo mu sie podoba..... :-)
- Kori-Ki przeziębiła sobie pęcherz u mnie w Pracowni bo na podłodze mam wylane tkzw lastriko i jest bardzo chłodno...i co za tym idzie muszę ją wyprowadzać na siku co dwie godziny...jak nie zdążę to mam śliczną żółtą plamę na pampersie w korytarzu...
- no i wyjęłam z piwnicy klimatyzację bo ja wprawdzie przyzwyczajona do tych temperatur ale - leżące w takiej ilości - pokotem stwory w korytarzu na płytkach uniemożliwiają jakąkolwiek komunikację międzypokojową.....więc schładzam im ich warunki bytowe do 24 stopni..... <roll>
- Agnieszka7714
- Posty: 2450
- Rejestracja: 25 paź 2010, 09:42
- Płeć: kobieta
- Skąd: Wrocław
Re: Vitali II von Sturmcastle
O w mordę, co ja bym dała za te 24 stopnie
. Ada zaadoptujesz mnie? <lol>
- yamaha
- Genius Loci
- Posty: 23442
- Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
- Płeć: F
- Skąd: France
Re: Vitali II von Sturmcastle
Adus :Ada pisze:może nam Unia dorzuci do michy co nie co....
Wybuchnelam smiechem, tak NAPRAWDE, na glos <rotfl>
- Danusia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5837
- Rejestracja: 18 lis 2011, 17:06
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
Re: Vitali II von Sturmcastle
O matulu <strach> <strach> <strach>
Ada przeraziłaś mnie tą obrożą tylko żeby mój małż to pojął <wsciekly> <zły> muszę zacząć wojnę podjazdową o zmianę odstraszacza na kleszcze dla suni

Ada przeraziłaś mnie tą obrożą tylko żeby mój małż to pojął <wsciekly> <zły> muszę zacząć wojnę podjazdową o zmianę odstraszacza na kleszcze dla suni
- Danusia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5837
- Rejestracja: 18 lis 2011, 17:06
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
Re: Vitali II von Sturmcastle
przepraszam nie wiem jak usunąć drugi raz to samo <oops> 
- Ada
- Posty: 995
- Rejestracja: 27 paź 2011, 23:19
- Płeć: kobieta
- Skąd: Polska
Re: Vitali II von Sturmcastle
- Danusiu, ja też byłam przerażona jak doczytałam co i jak....ale nie powiedziane, ze wszystkie psy żle na nią reagują...co do kotów to mój wet wyrażnie powiedział...adventix i foresto- nie wskazane przy kotach w domu......tak samo przy dzieciach i jeżeli kobieta jest w ciąży....
- Yamaha....ja Cię bardzo przepraszam, ale ja nie odpowiadam za to, co gadają moje koty <pokłon> ....a że one kombinują komsumpcyjnie to widać na odległość..... <roll>
- ostatnio podsłuchałam Tikę z Marrą jak sie zastanawiały czy dostałyby dopłatę z Uni za hodowlę chrabąszczy...... <shock> <strach>
- Yamaha....ja Cię bardzo przepraszam, ale ja nie odpowiadam za to, co gadają moje koty <pokłon> ....a że one kombinują komsumpcyjnie to widać na odległość..... <roll>
- ostatnio podsłuchałam Tikę z Marrą jak sie zastanawiały czy dostałyby dopłatę z Uni za hodowlę chrabąszczy...... <shock> <strach>
- yamaha
- Genius Loci
- Posty: 23442
- Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
- Płeć: F
- Skąd: France
Re: Vitali II von Sturmcastle
A niech tam, dorzuce i na chrabaszcze troche
(u nas to marudza troche, ze tylko DAJA w tej Unii, ale ja tam mowie, ze dobrze. A juz zwlaszcza na miske Muffina i chrabaszcze Tiki <rotfl> )
(u nas to marudza troche, ze tylko DAJA w tej Unii, ale ja tam mowie, ze dobrze. A juz zwlaszcza na miske Muffina i chrabaszcze Tiki <rotfl> )
- Ada
- Posty: 995
- Rejestracja: 27 paź 2011, 23:19
- Płeć: kobieta
- Skąd: Polska
Re: Vitali II von Sturmcastle
- no to biznes koci się rozkręca; Marra z Tiką zgłaszają hodowlę chrabąszczy, bo sobie wymyśliły, ze nic nie muszą tylko łapać...a w tym roku zatrzęsienie tych fruwających chrząszczy....
- Kori - niestety - dołączyła do Słoników i gania się z nimi co rano około 5.00 , nauczyła się dzięki Słonikowi Vitusiowi wskakiwać na moją kanapę.....coraz bardziej nie lubię porannych Słoników <wsciekly>
- Sapcio kokietuje cały czas o smaczki, bo uważa, ze mu się należą zawsze i bezwarunkowo....no na wszelki wypadek siada i robi słodkie oczy.....
- po głębszej dyskusji ( czesko-amerykańsko-polskiej) w czwartek robimy mu dokładne badania wątroby, pobieramy krew na czczo, 2 godziny po jedzeniu, itp inne jeszcze takie - wszystko wysyłamy do Niemiec, (bo u nas nikt tego nie robi)
- Kori-Ki kilka razy zrobiła siku przez sen i ją też będziemy dokładnie badać pod tym katem, chociaz w tym wieku ma prawo jeszcze sobie posikiwać...ale..ja już na zimne dmucham.....
- dzisiaj w nocy zaszło coś niewypowiedzianie tajemniczego, bo nad ranem w legowisku psim zastałam rozwalonego Muffina a Kori słodko spała w wiklinowej kociej budce ..... <shock>
- Kori - niestety - dołączyła do Słoników i gania się z nimi co rano około 5.00 , nauczyła się dzięki Słonikowi Vitusiowi wskakiwać na moją kanapę.....coraz bardziej nie lubię porannych Słoników <wsciekly>
- Sapcio kokietuje cały czas o smaczki, bo uważa, ze mu się należą zawsze i bezwarunkowo....no na wszelki wypadek siada i robi słodkie oczy.....
- po głębszej dyskusji ( czesko-amerykańsko-polskiej) w czwartek robimy mu dokładne badania wątroby, pobieramy krew na czczo, 2 godziny po jedzeniu, itp inne jeszcze takie - wszystko wysyłamy do Niemiec, (bo u nas nikt tego nie robi)
- Kori-Ki kilka razy zrobiła siku przez sen i ją też będziemy dokładnie badać pod tym katem, chociaz w tym wieku ma prawo jeszcze sobie posikiwać...ale..ja już na zimne dmucham.....
- dzisiaj w nocy zaszło coś niewypowiedzianie tajemniczego, bo nad ranem w legowisku psim zastałam rozwalonego Muffina a Kori słodko spała w wiklinowej kociej budce ..... <shock>
- Danusia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5837
- Rejestracja: 18 lis 2011, 17:06
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
Re: Vitali II von Sturmcastle
Ada ten Twój zwierzyniec <serce> <mrgreen> wymiata no i ja uwielbiam czytać takie rzeczy bo wiem wtedy ,że ja jeszcze całkiem nie zbzikowałam tylko po prostu kocham CAŁĄ swoją rodzinkę
Trzymam mocno kciuki za wszystkie wyniki badań i dobrą diagnozę
<ok>
5 rano to bardzo sympatyczna pora <diabeł> Kalutek ma w zwyczaju od 4 domagać się jedzonka ,ugniatając mnie ,krzycząc do ucha ŁAUUUU ( ostatnio już nie dostaje łaputem w głowę <lol> ) ,a potem taki siorp odchodzi nad talerzykiem ,a ja nie mogę już zasnąć
Trzymam mocno kciuki za wszystkie wyniki badań i dobrą diagnozę
5 rano to bardzo sympatyczna pora <diabeł> Kalutek ma w zwyczaju od 4 domagać się jedzonka ,ugniatając mnie ,krzycząc do ucha ŁAUUUU ( ostatnio już nie dostaje łaputem w głowę <lol> ) ,a potem taki siorp odchodzi nad talerzykiem ,a ja nie mogę już zasnąć