Z kotami jest jak z dziećmi, jak jest cisza to albo śpią, albo coś kombinują <diabeł>
Zdjęcie jest niewyraźne, ale jak mnie zobaczył to szybko zeskoczył i udawał, że go tam nie było
U nas nuuudy, Lolek szaleje dniami i nocami, przestał rosnąć <shock> 5,3 kg i ani grama więcej (ciekawe jak długo). Ostatnie odkrycie - parasol! Myślałam, że się będzie bał rozłożonego parasola i przedpokój przejdzie pod ścianą, a on w najlepsze usadowił się pod nim i przesiedział ładnych parę godzin z takim głupowatym uśmiechem <mrgreen> Parasol stał w przedpoju dwa dni <lol> Ulubiona zabawa? Wyskakiwać spod parasola pod nogi i straszyć przechodzących <lol> Zabawa na lenia? Spod parasola wynurzała się łapka trącająca przechodzące obok nogi <lol>
Jak po dwóch dniach rozłożyłam drugi parasol dla Loleczka to Tż stwierdził, że przeginam! On nie ma wyczucia kociego!