Niespecjalnie, kulka jest z bardzo twardego kauczuku, więc nie ma tego okropnego dżwięku plastiku jeżdżącego po plastiku. Jak zostanie mocniej pchnięta to jest lekkie uderzenie, ale nie trzymam toru w sypialni, tylko w pokoju, więc nawet tego w nocy nie słyszę. Zabawka ma gumowane nóżki, więc gdy kot ją przesuwa albo podnosi i upuszcza, to też odgłosy są raczej stłumione.nessie pisze:Super zabawka!
A czy bardzo hałasują te kulki? Bo jak w nocy zachce się kotu rozrywki...
Tak się przyglądam pierwszemu zdjęciu to widać na nim gołe punkciki i miejsca z odrastającym po wylizaniu włosem- futerko tam jest takie bardziej grafitowe niż brązowe.
Idę porzucać wariatowi piłkę <mrgreen>






