Ich troje
- Jennefer
- Posty: 999
- Rejestracja: 29 mar 2013, 01:36
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Galway/Irlandia
Re: Dwa cudowne misie czyli czekoladowo-niebieski duet
Bardzo mi przykro
to jak strata członka rodziny

- Sonia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 16876
- Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
- Płeć: K
- Skąd: Orzesze
Re: Dwa cudowne misie czyli czekoladowo-niebieski duet
Beciu strasznie mi przykro
Przytulam mocno
Zrobiłaś wszystko co można było zrobić.
Teraz już sunię nic nie boli i jest szczęśliwa za TM
Przytulam mocno
Zrobiłaś wszystko co można było zrobić.
Teraz już sunię nic nie boli i jest szczęśliwa za TM
- Miss_Monroe
- Moderator
- Posty: 6546
- Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa/NY
Re: Dwa cudowne misie czyli czekoladowo-niebieski duet
Bardzo współczuję 
- elunia40
- Hodowca
- Posty: 233
- Rejestracja: 15 gru 2012, 13:21
Re: Dwa cudowne misie czyli czekoladowo-niebieski duet
Współczuję z całego serca
Misiom też pewnie smutno
Misiom też pewnie smutno
- Becia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 10640
- Rejestracja: 22 lut 2012, 09:28
- Płeć: kobieta
- Skąd: opolskie
Re: Dwa cudowne misie czyli czekoladowo-niebieski duet
Powtórzę to, co napisałam w wątku o Sarze: dziękuję Wam za słowa, które napisaliście
Strata Sary dotknęła nie tylko nas, ludzi. Koty też czują, że coś jest nie tak. Wypatrują, nasłuchują. Martwię się o Leona. On był związany z Sarcią dosyć mocno. Teraz chodzi i przeraźliwie miauczy. Siada koło miejsca, gdzie była Sary leżanka, wpatruje się w to miejsce i zawodzi. W sobotę nie schodził ze swojej szafeczki przez cały dzień. Był bardzo apatyczny. Wczoraj już było lepiej, tylko to miauczenie...
Do kontaktu wsadziłam Feliweya. Dużo go głaskam i tulę. Nie wiem jak mu mogę jeszcze pomóc
Dobrze, że jest Boguś. Zaczepia Leona, zachęca do zabawy. Dzięki temu Leon nie jest cały czas taki przygnębiony.
Strata Sary dotknęła nie tylko nas, ludzi. Koty też czują, że coś jest nie tak. Wypatrują, nasłuchują. Martwię się o Leona. On był związany z Sarcią dosyć mocno. Teraz chodzi i przeraźliwie miauczy. Siada koło miejsca, gdzie była Sary leżanka, wpatruje się w to miejsce i zawodzi. W sobotę nie schodził ze swojej szafeczki przez cały dzień. Był bardzo apatyczny. Wczoraj już było lepiej, tylko to miauczenie...
Do kontaktu wsadziłam Feliweya. Dużo go głaskam i tulę. Nie wiem jak mu mogę jeszcze pomóc
Dobrze, że jest Boguś. Zaczepia Leona, zachęca do zabawy. Dzięki temu Leon nie jest cały czas taki przygnębiony.
- Sonia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 16876
- Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
- Płeć: K
- Skąd: Orzesze
Re: Dwa cudowne misie czyli czekoladowo-niebieski duet
Biedne misie, jak tęsknią za swoją psinką

- Zafira
- Posty: 374
- Rejestracja: 04 wrz 2010, 17:43
Re: Dwa cudowne misie czyli czekoladowo-niebieski duet
Ojejku... A goopi ludzie twierdzą, że zwierzęta nie maja uczuć, że pies z kotem to... Ech
Beciu, nie da się wyrażić słowami, bo wszystko wychodzi bez sensu i bezbarwnie. Bardzo Ci współczuję....
Beciu, nie da się wyrażić słowami, bo wszystko wychodzi bez sensu i bezbarwnie. Bardzo Ci współczuję....
- Joanna P.
- Posty: 2644
- Rejestracja: 08 wrz 2011, 21:05
Re: Dwa cudowne misie czyli czekoladowo-niebieski duet
Beatko, i tutaj przytulam
Wam jest ciężko, ale psinka przestała cierpieć i już biega szczęśliwa za TM
Wam jest ciężko, ale psinka przestała cierpieć i już biega szczęśliwa za TM
- asiak
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 14463
- Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28
Re: Dwa cudowne misie czyli czekoladowo-niebieski duet
Beciu doskonale Cię rozumiem i bardzo współczuję, mocno Cię przytulam
Biedne kochane kocurki

Biedne kochane kocurki
- Hann
- Posty: 1634
- Rejestracja: 11 paź 2011, 14:15
- Płeć: K
- Skąd: Warszawa
