Lucek, Leoś i Jadwinia

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Slonick
Posty: 2069
Rejestracja: 15 mar 2013, 20:10
Płeć: Mężczyzna
Skąd: UK

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

Post autor: Slonick »

O ja... coz za majestat!
Awatar użytkownika
MoniQ
Agilisowy Rezydent
Posty: 10272
Rejestracja: 22 lut 2013, 14:24
Płeć: Kobieta
Skąd: Opole

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

Post autor: MoniQ »

Ogon, że proszę siadać!
Ja nie wiem co jest takiego w czereśniach ale u nas jak przynoszę czereśnie do domu to kot natychmiast zajmuje pozycję z głową w worku :) A potem siedzi przy misce... nie je ich, ale pilnuje i wącha :D

Mroczny Rycerz lekko znudzony, ale jakże piękny ;)
Awatar użytkownika
asiak
Agilisowy Rezydent
Posty: 14463
Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

Post autor: asiak »

Śliczne zdjęcia :-)
U mnie Kacperek wykrada czereśnie i bawi się nimi <lol> Fajna zabawa <lol>
Awatar użytkownika
yamaha
Genius Loci
Posty: 23442
Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
Płeć: F
Skąd: France

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

Post autor: yamaha »

Lucek... o rany... dobrze ze tu zadne Spiace Krolewny ani inne pozamykane w wiezach blondynki nie zagladaja, bo bitwy by sie normalnie o takiego rycerza toczyly dniami i nocami <zakochana> <zakochana> <zakochana>
A kita Jadzi : :mdleje:
Awatar użytkownika
Sonia
Agilisowy Rezydent
Posty: 16876
Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
Płeć: K
Skąd: Orzesze

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

Post autor: Sonia »

Ojeju no przecież wiem, że Lucek, a piszę Leoś :mimbla:
Coś chyba jakieś zaćmienie mam dzisiaj. Lucuś wybaczysz mi mam nadzieję :kotek:
Awatar użytkownika
Beate
Agilisowy Rezydent
Posty: 6863
Rejestracja: 18 kwie 2013, 07:36
Płeć: kobieta
Skąd: Łódzkie

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

Post autor: Beate »

Ja się wykończę :mimbla: .
Nie dość ,że coraz bardziej podobają mi się włochacze,Missy w ostatniej sesji -b o s k a, o Jadwini to już nawet nie wspomnę ,bo słów mi brak <gwiżdże> to jeszcze na dokładkę te czereśnie ,na które jestem łakoma, jak na nic innego na świecie. Nie zniese <mrgreen> tego połączenia <lol>
No a Lucek też się pięknie prezentuje na fotelu <ok>
Awatar użytkownika
Becia
Agilisowy Rezydent
Posty: 10640
Rejestracja: 22 lut 2012, 09:28
Płeć: kobieta
Skąd: opolskie

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

Post autor: Becia »

Cudowne koty, cudowny klimat...jak zwykle u Hann <zakochana> <zakochana> <zakochana>
Awatar użytkownika
Agnes
Posty: 4906
Rejestracja: 16 lut 2012, 20:42

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

Post autor: Agnes »

eee ja tam tego różowego za wiele nie widze <lol> Lucek fajny misio <zakochana>
ale ta postawiona na baczność Jadwiniowa kita RZĄDZI <mrgreen> <serce> i do tego czereśnie :-> pięknie i pysznie u Ciebie :-)
Awatar użytkownika
Agnieszka7714
Posty: 2450
Rejestracja: 25 paź 2010, 09:42
Płeć: kobieta
Skąd: Wrocław

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

Post autor: Agnieszka7714 »

Hann pisze:To Lucek :) Odkłaczam. Kupiłam jakieś 1000 rolek w ikei <lol> I piorę namiętnie co się tylko da. Taka pasja <mrgreen> Mąż na mnie w przypływach czułości mówi "szop pracz" <gwiżdże>
O w mordeczkę, a myślałam, że to tylko ja tirami wywożę rolki z Ikei <lol> . A jaką masz pralkę, bo u mnie kłaki zostają w środku i muszę potem prać na pusto <roll> . Podpowiedz jak gosposia gosposi ;-)) . A futerka jak zawsze obłędnie piękne. Rudy pozdrawia Rudą, Niebieski trzyma z niebieskim a białe wiadomo, że trzymają sztamę. Wymiziaj dzieci od Wrocławianów.
Awatar użytkownika
Hann
Posty: 1634
Rejestracja: 11 paź 2011, 14:15
Płeć: K
Skąd: Warszawa

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

Post autor: Hann »

Dzięki dziewczyny :kiss:

Aguś, wymiziam cała trójkę, jak tylko do domu dotrę <mrgreen> Moje też pozdrawiają Twoje odpowiednio kolorystycznie <lol> Co do pralki to nie wiem jaką mam, normalną jakąś, boscha czy coś... Nie zakłacza się, bo przecież ja kotów tam nie wkładam <roll> i dobrze Ci radzę, też tego nie rób <diabeł> bo im to zaszkodzić może <lol>

A propos pralki to mi się zepsuła ostatnio, w kałuży wody stała biedaczka po każdym praniu, przyszedł pan, coś tam podłubał i powiedział, że jak się nie chce, żeby się kamień odkładał to wystarczy proszek sypać do bębna, a nie do szufladki. Więc Wam przekazuję, może działa, nie wiem jeszcze, bo za krótko na razie me testy trwają. W każdym razie żadne tam calgony ani inne wszystkomające wyciągacze kasy, tylko proszek do bębna i po kłopocie.

Dzisiaj moja mała dziewczynka, najmilszy kotek na świecie, najgłośniej mruczący, najciszej miałczący, najwięcej jedzący i mimo swojego krótkołapego ciałka najwyżej podskakujący <lol> Uwielbiam te jej krótkie łapki i ciągłe zadziwienie światem <zakochana>

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Pozdrawiamy Was bardzo serdecznie przewakacyjnie. Od soboty urlop. Koty zostają pod opieką nieocenionej ukochanej naszej Babci Tosi i będzie im na pewno jak w niebie :kotek: Co prawda Babcia się ostatnio przyznała, że za każdym razem - choć przecież zostają u siebie i jedyne co się zmienia to nasz brak, a Babci przyjazd - przez pierwsze 3 dni nie jedzą, ale po 3 dniach, pewnie jak babcia traci obcy zapach i zaczyna pachnieć swojsko i znajomo ;-)) śpią już z nią w łóżku i odrabiają straty okołomiseczkowe <roll> Ktoś mi kiedyś powiedział, że koty wogóle się do właściciela nie przywiązują, a li i jedynie do miejsca <rotfl>
Zablokowany