Takie gonitwy ala berek są zawsze , u mnie koty gonią się równo <mrgreen> ( tylko na Kolorusia chorego na serduszko trzeba uważać i wtedy rozdzielić na trochę żeby odpoczął)
To Kolorek zaczyna to on łazi za Kałą ,a ona księżniczka nietykalska
się denerwuje i potrafi obsyczeć łobuza.
Ekaterina pisze:Aslan biegał za nią,żeby się bawić,ale ona nie była zainteresowana i bałam się,że wyniknie z tego awantura,a moje moherowe sąsiadki mogłyby tego nie znieść
oj niech naciągną pożądnie mohery na uszy i śpią a nie czatuja ze szklanka przy uchu po ścianą
kocinki to nocne marki i muszą się wyszaleć <mrgreen>
Szerze to ja liczyłam na więcej emocji w tym dokacaniu. A to nie minął tydzień i koty się bawią w tuneliku i leżą razem na parapecie.Eeeee, cukierkowo zbyt jak u Słonicka niemal. Nuuuuuuda