Musisz próbować, żeby poznać co kocurek lubi a czego nie. Jak chwyta ząbkami to trzeba przestawać. Różne koty mają różne preferencje, jedne lubią po główce być miziane, inne nie lubią tego, za to wolą głaskanie po grzbiecie, a nawet poklepywanie, a większość to lubi mizianie pod bródką. Musisz sama wyczaić co mu się spodoba, a czego nie lubi za bardzo.
Matko... jaka slodka ta morduchna...
Wcale Ci sie nie dziwie, ze Ci sie poprzytulac toto chce <zakochana>
A on bidulek nie nauczony ludzkiej czulosci, pewnie nie bardzo wie, o co Ci chodzi i sie boi....
Chyba tylko powoli i spokojnie, po kroczku, sie da...
W koncu kotek zrozumie, ze ludzkie lapki sa fajne
Kotek sporo przeszedł i najwyraźniej nie był pieszczony - daj mu czas :-)
Przepiękny jest <zakochana> Wcale Ci się dziwię, bo aż się chce przytulić to zamyślone pysio
On jest nie przyzwyczajony, był pewnie tak czesto olewany że zamknął sie w sobie. Czas na otwarcie powolutku pomalutku. Nasza Fiona otwierała się pół roku. Całkiem nas zaakceptowała po roku, wybierajac meża jako swojego ukochanego pana. Teraz cięzko sie od niej odgonic bo cały czas chce przytulac się, włazi pod rękę. Podaje przykład Fiony bo ona dołączyła do nas jako dorosła 2 letnia kotka.
Jaki on jest piękny <zakochana> <zakochana> <zakochana>
Czas, czas i jeszcze raz czas. On jest nie nauczony bliskiego kontaktu z człowiekiem, musi się tego nauczyć, nabrać zaufania. Będzie dobrze. Wymiziasz go sobie jeszcze <mrgreen>