Agnes, niech będzie, że "zgrabny"
Avari ma porozkładane miski w całym domu, co chwilę zmieniam, mieszam w tych miskach, żeby go zachęcić i nic. Jak mu się będzie chciało to podejdzie. Jest zdrowy, przebadany a mnie już ręce opadają.
Teraz gdy był na wakacjach mokre podobno wcinał aż miło. W domu nawet nie podejdzie
No i moze za duzo wlasnie ma? moze jedna by mu wystarczyla. Woda tak, ale po co ma sie o jedzenie potykac na kazdym kroku... mnie tez by zbrzydlo jakby mi podtykali jedzenie gdzie bym sie nie ruszyl.
Avarik jest piękny. Kolor futerka jest obłędny, taka czekolada z wanilią. Ja nie zauważyłam, żeby Avariś był szczupły. Dla mnie jest w sam raz brysiowy <serce> <serce> <serce>
Na czwartym zdjęciu tak słodko pysiaczka wyciągnął, że chciałabym go ucałować <zakochana> <zakochana> <zakochana>
Z tym jedzeniem to Ci nie zazdroszczę. Pal licho, gdyby nie musiał pokazywać się na wystawach. Zdrowy, to najważniejsze. A tutaj kawalerowi przydałoby się trochę ciałka, żeby sędziów oczarować :-) Oj Avciu, Avciu...zacznijże ty jeść chłopie