jeśli nie będzie się stykał z innymi zwierzaczkami ... to chyba wystarczy ... <mrgreen>
wypoczywajcie ile się da ... <mrgreen>
a ja od jutra już do pracy ...
Oj, a ja Ci mowie, ze zastosujesz <lol> , bo inaczej Lolek Ci spokoju nie da jak sie okaze, ze to jego ulubiona zabawa <lol>EwaL pisze: zabawy z babcią zaczynały się od 6 rano ciągnięciem tunelu pełnego Lolka. Ja chyba tych praktyk nie zastosuję.
Ewa kup Lolkowi preparat Fiprex, ja kupuje od zawsze i bardzo go chwaleEwaL pisze:Co do mojego urlopu to jestam na półmetku, dzisiaj na 1 dzień zjechaliśmy do Koszalina (rodzice muszą wrócić do Poznania) i jutro wracamy nad jezioro z Lolkiem. Próba adaptacji w nowym otoczeniu. Już się denerwuję, muszę kupić coś na kleszcze. Nie wiem co jeszcze będzie mi potrzebne... macie jakieś wnioski w waszych wypraw plenerowych?