Inky i Indygo
-
Slonick
- Posty: 2069
- Rejestracja: 15 mar 2013, 20:10
- Płeć: Mężczyzna
- Skąd: UK
Re: Inky i Indygo
Tu przez ponad 5 lat pamietam chyba 3 burze. Nieczesto sie trafiaja.
- Joanna P.
- Posty: 2644
- Rejestracja: 08 wrz 2011, 21:05
Re: Inky i Indygo
Zmęczyłam się samym patrzeniem na wygimnastykowane maluchy
Jednak chętnie poczytam o postępach obydwu trenujących grup <mrgreen>
Jednak chętnie poczytam o postępach obydwu trenujących grup <mrgreen>
- yamaha
- Genius Loci
- Posty: 23442
- Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
- Płeć: F
- Skąd: France
Re: Inky i Indygo
Zaraz nam bedziesz wmawial moze, ze w Anglii NIE PADA, co ? <lol>Slonick pisze:Tu przez ponad 5 lat pamietam chyba 3 burze. Nieczesto sie trafiaja.
-
Slonick
- Posty: 2069
- Rejestracja: 15 mar 2013, 20:10
- Płeć: Mężczyzna
- Skąd: UK
Re: Inky i Indygo
Pada, oczywiscie ze pada... masa Anglikow pod pubami w piatkowy wieczor....
- MoniQ
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 10272
- Rejestracja: 22 lut 2013, 14:24
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Opole
Re: Inky i Indygo
U nas tych burz było już trochę, kot chodzi wtedy niespokojny, ale wystraszona nie jest..
Mój pies za to mimo swoich ogromnych gabarytów bardzo bał się burzy i przychodził do Pańci się utulić zawsze ;)
Mój pies za to mimo swoich ogromnych gabarytów bardzo bał się burzy i przychodził do Pańci się utulić zawsze ;)
-
Slonick
- Posty: 2069
- Rejestracja: 15 mar 2013, 20:10
- Płeć: Mężczyzna
- Skąd: UK
Re: Inky i Indygo
A drugie pytanie jeszcze. Byli u nas rozni ludzie i koty bezproblemowo sie zachowywaly, dawaly sie poglaskac itp. Byli i ludzie ktorzy maja swoje koty i tez chetnie przychodzily do nich na mizianie. A ostatnio przyszedl znajomy ktory ma psa i kota. I szok... oba koty grzbiety w palak, jak na kreskowkach doslownie. Ogony dwa razy grubsze niz zwykle, pionowo w gore. Indygo z czasem troche sie dal przekonac, ale Inky nawet po jego wyjsciu chodzil niespokojny i wachal miejsca, w ktorych tamten byl, z ciagle nastroszonym, jak szczotka do garow ogonem.... Co im moglo nie pasowac?
- Sonia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 16876
- Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
- Płeć: K
- Skąd: Orzesze
Re: Inky i Indygo
A czy ten znajomy ma tego kota wykastrowanego?
Może oznaczył mu kiedyś jego ubrania i Twoje koty wyraźnie wyczuły zapach obcego kota, a to spowodowało, że zareagowali, jak na nowego intruza na swoim terenie.
Na zapach psa raczej by tak nie zareagowali, bo prawdopodobnie nie znają co to pies.
Tylko to mi do głowy przychodzi.
Może oznaczył mu kiedyś jego ubrania i Twoje koty wyraźnie wyczuły zapach obcego kota, a to spowodowało, że zareagowali, jak na nowego intruza na swoim terenie.
Na zapach psa raczej by tak nie zareagowali, bo prawdopodobnie nie znają co to pies.
Tylko to mi do głowy przychodzi.
-
Slonick
- Posty: 2069
- Rejestracja: 15 mar 2013, 20:10
- Płeć: Mężczyzna
- Skąd: UK
Re: Inky i Indygo
I pies i kotka wykastrowani i to ladnych kilka lat temu. Maja tez kilkudniowe dziecko, ale tez nie sadze zeby jakies szpitalne zapachy im przeszkadzaly.
- Sonia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 16876
- Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
- Płeć: K
- Skąd: Orzesze
Re: Inky i Indygo
To może faktycznie jakiś szpitalny zapach poczuły, który ich tak zaniepokoił. To jest jednak taki specyficzny zapach. A kot ma węch dużo wrażliwszy od ludzkiego i o ile Ty mogłeś od kolegi nic nie czuć takiego, to może one jednak ten zapach wyczuły. Często jest tak, że jak jeden kociak jest u weta a drugi zostaje w domu, to potem jest taki traktowany jak obcy. Może to właśnie to.
- MoniQ
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 10272
- Rejestracja: 22 lut 2013, 14:24
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Opole
Re: Inky i Indygo
A może po prostu ich nie polubili? ;)