Witam i ja wraz zmoja Dziunia <mrgreen> Lilu <zakochana> <zakochana> boska dziewczynka i bedzie miala przyszywanego braciszka za niedługo to sie dopiero zdziwi <shock> <lol>
Zazdroszcze dokocenia, tez nosze sie z tym zamiarem w przyszlosci, ale to jeszcze kawalek czasu bo nasza niebieska kruszynka jest z nami dopiero 3 tyg.
Ach ta britoza, jeszcze jeden kotek sie nie zadomowil dobrze a ja juz o nastepnych mysle <lol> <lol>
Witaj Sylvina Twoja niebieska kruszynka też cudna <serce> a co do britozy to szaleje niesamowicie, rozprzestrzenia się z głowy na całe ciało i pozostałych członków rodziny <lol>
Dzięki dziewczyny za komplementy dla Lilusi <pokłon>
My właśnie doświadczamy pierwszych zmian po sterylizacji, nasza trzymająca dystans kiciulka zaczyna się coraz bardziej upominać o głaski <tańczy> <tańczy> <tańczy> dziś nawet posiedziała u mnie na kolanach (zwykle wytrzymuje chwilę u swojego pana, bo niestety wybrała sobie męża <zły> )
Dlatego Alejandro vel Bono ma być mój i jak tylko się pojawi ogłoszę zakaz zbliżania się <diabeł> dopóki nie pokocha mnie całym sercem (bo ja już w nim zakochana po uszy jestem <zakochana> )