Tummy & Pillow
-
Slonick
- Posty: 2069
- Rejestracja: 15 mar 2013, 20:10
- Płeć: Mężczyzna
- Skąd: UK
Re: Tummy & Pillow
Koci raj, ciag dalszy 
- Audrey
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 6092
- Rejestracja: 30 cze 2012, 19:38
- Płeć: kobieta
- Skąd: Kujawy
Re: Tummy & Pillow
Jakie one są pocieszne, słodkie i śliczne <serce> <serce> <serce> Super plac zabaw :-)
- annart
- Posty: 347
- Rejestracja: 23 cze 2013, 22:01
- Płeć: kobieta
- Skąd: Kraków
Re: Tummy & Pillow
rzeczywiście koteczki od rana świrują, my nie jesteśmy im do niczego potrzebni, same wymyślają jakieś gonitwy, wywracanki, akrobatyczne figury w powietrzu, codziennie coś innego wywleka do zabawy, chodniczek, sznurek, zakrętkę, gumkę do włosów.MoniQ pisze:Rozkoszne łobuzyWyglądają jakby zabawa była całym ich życiem
<offtopic> A ten przyrząd do mięśni brzucha to jak działa?
zabawa,zabawa,zabawa, jedzonko, siku,krótka drzemka i znów zabawa, zabawa, zabawa..same potrafią się tak zlatać, ze leżą i dyszą z wywalonymi języczkami. a my mamy ubaw po pachy.
<offtopic> ta łupka dinozaura to Abdo Gain Domyos - coś takiego: http://www.youtube.com/watch?v=YwG9Ntn04ss
na youtobe jest dużo filmików jak to działa. a działa, bo brzuch czuć już po 1 razie jak pracuje, tylko jak zawsze nie ma czasu używać
w skrócie sekret polega na utrzymaniu równowagi w danej pozycji, a nie jest to takie proste:)
za to koteczki zachwycone.
- Creme
- Hodowca
- Posty: 238
- Rejestracja: 24 sty 2009, 21:39
- Hodowla: Isena*PL
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Mikołów
- Kontakt:
Re: Tummy & Pillow
Czarna puma na drzewku wygląda super 
- annart
- Posty: 347
- Rejestracja: 23 cze 2013, 22:01
- Płeć: kobieta
- Skąd: Kraków
Re: Tummy & Pillow
Ula, specjalnie dla Ciebie:) czarna pantera






-
Slonick
- Posty: 2069
- Rejestracja: 15 mar 2013, 20:10
- Płeć: Mężczyzna
- Skąd: UK
Re: Tummy & Pillow
Piekna pantera.
- Molly
- Posty: 2210
- Rejestracja: 05 sie 2012, 00:02
Re: Tummy & Pillow
Nie przywitałam się z Isenowym kociakiem w nowym domku - oczywiście każdy miot śledzę jak szpieg z Krainy deszczowców, o czarnulach nie wspomnę, ale to wiadomo <zakochana>
Cudne miejsca do zabawy mają Twoje futerka, zazdroszczę przestrzeni dzięki której można tak pięknie to zorganizować. Koty mają raj
A zdjęcia i relacje - świetne
Pozdrawiamy serdecznie - Ja i moje isenowe czarcię
Cudne miejsca do zabawy mają Twoje futerka, zazdroszczę przestrzeni dzięki której można tak pięknie to zorganizować. Koty mają raj
Pozdrawiamy serdecznie - Ja i moje isenowe czarcię
- annart
- Posty: 347
- Rejestracja: 23 cze 2013, 22:01
- Płeć: kobieta
- Skąd: Kraków
Re: Tummy & Pillow
Bardzo dziękuję, miło poznać kolejną isenową kocią mamę:)
uściślając przestrzeni u mnie to jednak brakuje, na zdjęciach, z dolnej perspektywy możne rzeczywiście wygląda to na duuuży koci placyk, a tak na prawdę to cały nasz salonik, który ma 3m x 3m. po odjęciu mebli dla kotków zostaje niewiele - może 1,5m x 2m podłogi, ale to już jest ich i tylko ich przestrzeń, dlatego bez przeszkód zawalamy ją zabawkami.. tym bardziej, że jeszcze nie dawno mieszkaliśmy w dużo mniejszym mieszkanku i nie wiele nam tak naprawdę potrzeba:)
od wczoraj uruchomiliśmy balkon. <tańczy> <tańczy> <tańczy>
siatka zawisła i koteczki są przeszczęśliwe, no my też, bo balkon jest 2 x większy niż salonik i teraz już naprawdę koteczki mają gdzie ganiać. no a ja mogę bezstresowo wywietrzyć mieszkanie.
kociczki zwiedzają po 1000 razy te same zakamarki, wylegują się na sofach i wyglądają zaciekawione na ludzi wsiadających do aut pod blokiem.
Tummy stale stara się sforsować siatkę, a to głową, a to pazurami, a to zębiskami, całe szczęście bezskutecznie.
Najbardziej atrakcyjny balkon jest wieczorem, gdy do zapalonego światła lgną latające i biegające, różne robale, na które koteczki mogą polować.
jednak co instynkt to instynkt...
Wczoraj Pillow urządziła skok i sprint po rozłożonej suszarce z praniem, która oczywiście się potem przewróciła z hukiem, nic się groźnego nie stało, kotka tylko zdębiała przerażona a potem udała niewiniątko <święty>
trzeba je pilnować na każdym kroku, takie są ciekawskie brechacze, że nie wiadomo, co im za pomysł do główki strzeli za chwilę <diabeł>
teraz po porannej głupawce śpią kitałki gdzieś.. bo to tak naprawdę są koty ninja, nie ma ich pół dnia, szukamy - no nie ma, i nagle pojawiają się z znienacka, nie wiadomo skąd..
następnym razem jak rzucą się na balkon porobię fotki.
uściślając przestrzeni u mnie to jednak brakuje, na zdjęciach, z dolnej perspektywy możne rzeczywiście wygląda to na duuuży koci placyk, a tak na prawdę to cały nasz salonik, który ma 3m x 3m. po odjęciu mebli dla kotków zostaje niewiele - może 1,5m x 2m podłogi, ale to już jest ich i tylko ich przestrzeń, dlatego bez przeszkód zawalamy ją zabawkami.. tym bardziej, że jeszcze nie dawno mieszkaliśmy w dużo mniejszym mieszkanku i nie wiele nam tak naprawdę potrzeba:)
od wczoraj uruchomiliśmy balkon. <tańczy> <tańczy> <tańczy>
siatka zawisła i koteczki są przeszczęśliwe, no my też, bo balkon jest 2 x większy niż salonik i teraz już naprawdę koteczki mają gdzie ganiać. no a ja mogę bezstresowo wywietrzyć mieszkanie.
kociczki zwiedzają po 1000 razy te same zakamarki, wylegują się na sofach i wyglądają zaciekawione na ludzi wsiadających do aut pod blokiem.
Tummy stale stara się sforsować siatkę, a to głową, a to pazurami, a to zębiskami, całe szczęście bezskutecznie.
Najbardziej atrakcyjny balkon jest wieczorem, gdy do zapalonego światła lgną latające i biegające, różne robale, na które koteczki mogą polować.
jednak co instynkt to instynkt...
Wczoraj Pillow urządziła skok i sprint po rozłożonej suszarce z praniem, która oczywiście się potem przewróciła z hukiem, nic się groźnego nie stało, kotka tylko zdębiała przerażona a potem udała niewiniątko <święty>
trzeba je pilnować na każdym kroku, takie są ciekawskie brechacze, że nie wiadomo, co im za pomysł do główki strzeli za chwilę <diabeł>
teraz po porannej głupawce śpią kitałki gdzieś.. bo to tak naprawdę są koty ninja, nie ma ich pół dnia, szukamy - no nie ma, i nagle pojawiają się z znienacka, nie wiadomo skąd..
następnym razem jak rzucą się na balkon porobię fotki.
- Aga G.
- Posty: 484
- Rejestracja: 23 lip 2013, 11:41
- Płeć: kobieta
- Skąd: Częstochowa
Re: Tummy & Pillow
Cudnie mają Twoje kociaki <mrgreen> mój TŻ zainspirowany Waszymi zdjęciami postanowił poszukać jakiegoś konara w lesie i postawić gdzieś w domu <mrgreen> niestety średnio widzę miejsce na taką kocią zabawkę ale liczę na jego inwencję twórczą 
- annart
- Posty: 347
- Rejestracja: 23 cze 2013, 22:01
- Płeć: kobieta
- Skąd: Kraków
Re: Tummy & Pillow
Pewnie znajdzie się u ciebie jakiś kąt dla jakieś gałęzi.
buk ma dość śliską korę i moje kiciunie bez pazurków się troszkę ślizgają, za to nie ma drzazg i żywicy. możne jakaś jabłonka? brzoza mi się podobała, ale proste gałęzie i sypie się bardzo.. dobrze żeby stał stabilnie tzn miał dużo odnóg dla stabilizacji.
moja koteczki natomiast nie lubią zabawek w kącie. np ten sam pleciony kosz na środku dywanu jest super, wstawiony do kąta w ogóle nie jest atrakcyjny. gałąź jak stoi na środku też jest używana do przechadzek, teraz jak otwarte drzwi balkonowe i przesunęliśmy buczka na bok, już nie to samo. transporterki też śmiesznie, jak były otwarte na pokój żadna nie weszła, ale jak odwrócisz, aby wejście było od ściany to najlepsza kocia kryjówka.
nie dogodzisz.. kot na własną koncepcję planowania przestrzennego
buk ma dość śliską korę i moje kiciunie bez pazurków się troszkę ślizgają, za to nie ma drzazg i żywicy. możne jakaś jabłonka? brzoza mi się podobała, ale proste gałęzie i sypie się bardzo.. dobrze żeby stał stabilnie tzn miał dużo odnóg dla stabilizacji.
moja koteczki natomiast nie lubią zabawek w kącie. np ten sam pleciony kosz na środku dywanu jest super, wstawiony do kąta w ogóle nie jest atrakcyjny. gałąź jak stoi na środku też jest używana do przechadzek, teraz jak otwarte drzwi balkonowe i przesunęliśmy buczka na bok, już nie to samo. transporterki też śmiesznie, jak były otwarte na pokój żadna nie weszła, ale jak odwrócisz, aby wejście było od ściany to najlepsza kocia kryjówka.
nie dogodzisz.. kot na własną koncepcję planowania przestrzennego