Wulf lada moment skończy 4 miesiące i z tej okazji wkleję parę świeżutkich zdjęć :-)
Odpoczynek <zakochana>
Uploaded with ImageShack.us
Kiedy znów zaczniesz odkurzać mnie to tak bardzo ciekawi... <lol>
Uploaded with ImageShack.us
Nie odkurzasz to sobie znalazłem inną zabawkę,nie ma to jak gumeczki od małych księżniczek.Pańcia czasami musi ich szukać ale przecież są tak samo moje jak od nich <roll>
Tak ten dzik to jego zdobycz <lol> pół dnia spędza na tarmoszeniu go podgryzaniu kopyt itp.
Kotek faktycznie urósł ale apetyt też ma ogromny. Narazie mieszam mu mokre z suchym ale widze ze jak jest głodny to chętnie sam sięga po suche. Jego waga to 2400 wydaje mi się że jest ok <ok>
Nie wiem czy Wasze koty też tak robią ale od paru dni moczy sobie łapkę w miseczce i liże ją, musiałam podłożyć ściereczkę bo wszędzie mokre odbicia łaputek ale widok słodki <zakochana>
myślę ze zamiłowanie do wody to jakaś rodzinna sprawa. Tummy na początku też łapała wodę w poidełku i potem oblizywała łapę, albo całą łapę wkładała.teraz już tak nie robi, ale jak gdzieś jest jakaś kałuża np w kuchni na płytkach, to zaraz musi sprawdzić co to.
no i uwielbia siedzieć w wannie, nawet takiej nie do końca suchej.
2 dni temu było w Krakowie bardzo gorąco wiec pomoczyłam dziewczynom futerka, Pillow od razu zlizała wodę z futra oburzona, natomiast Tummiczek paradowała zadowolona ze zmokniętą czuprynką. sama słodycz.
Od razu widać że to rodzeństwo <lol> w zlewie też lubi leżeć w łazience a najbardziej gdy ktoś właśnie skończył myć ręce No jednym słowem przekochane są te nasze koteczki, uwielbiam patrzeć jak spędza dzień jak się bawi, bez przerwy myje choćby mały pedancik <serce> Szkoda wychodzić z domu bo aż do samego dołu schodów odprowadzają mnie prześliczne oczka i patrzy chyba z taką nadzieją że może jednak się wrócę
my mamy takie pikające ustrojstwo przy drzwiach, którego nie umiemy wyłączyć, jak się otwierają i zaczyna pikać to Tummiczek pierwszy pod drzwiami i albo nawiewać chce na klatkę, albo kładzie się jak długa przy progu i do widzenia z wychodzeniem. myje się często, ale ponieważ jest czarna,to od razu widać,ze właziła w jakąś dziurę, cała w kurzu, albo jak wychodzi z kuwetki to też cała w pyłku z drewnianego żwirku. i spaceruje taka umorusana przeszczęśliwa. ja jestem w domu w plecy ze wszystkim,bo ciągle koty, koty, koty, forum, koty, a godzinki leeecą i 100 rzeczy na potem. ech
annart pisze:my mamy takie pikające ustrojstwo przy drzwiach, którego nie umiemy wyłączyć, jak się otwierają i zaczyna pikać to Tummiczek pierwszy pod drzwiami i albo nawiewać chce na klatkę, albo kładzie się jak długa przy progu i do widzenia z wychodzeniem. myje się często, ale ponieważ jest czarna,to od razu widać,ze właziła w jakąś dziurę, cała w kurzu, albo jak wychodzi z kuwetki to też cała w pyłku z drewnianego żwirku. i spaceruje taka umorusana przeszczęśliwa. ja jestem w domu w plecy ze wszystkim,bo ciągle koty, koty, koty, forum, koty, a godzinki leeecą i 100 rzeczy na potem. ech