Gratulacje dla Igorka, że taki grzeczny był i takie ładne wyniki wyszły
Molly rośnie jak na drożdżach, ale przyrosty ma w normie u mnie też tak przybierały
Molly jest u nas od trzech tygodni i myślę że dokocenie zakończyło się sukcesem <tańczy> Iguś zaakceptował małą w pełni, obudził się w nim instynkt ojcowski <lol> Pucuję małą caluteńką, oczywiście tylko wtedy kiedy ona mu na to pozwala.Gdy tylko mała popiskuje ten biegnie sprawdzić co się dzieję. Już się na mnie nie gniewa moja kocinka.A Molly to żywe sreberko, wszędzie jej pełno,ale nie zapomina poprzytulać się do swojej pańci <zakochana>
Jakie wygibasy <lol> , nie ma to jak kociak w domu. Powiedzieć można- jest kociak jest impreza <lol> . Młoda jest piękna a Igor dzielnie się spisuje jako starszy brat.