To dziś zdjęcia naszego liliowego maleństwa w wieku 4 tygodni (teraz ma już 9 )
Pięknie prezentuje się na tle czekoladowego rodzeństwa i mamusi
Tak sobie jadł
Wpadam żeby się pochwalić ;) zdecydowaliśmy dziś że jedziemy do Zakopanego po niedzieli na kilka dni i znaleźliśmy kwaterę, na którą możemy zabrać naszą kicię tak się cieszę, że nie musimy jej zostawiać w domu <tańczy>
U nas będzie debiut mam nadzieję że Lilu dobrze zniesie podróż. Kupiłam już pasek do wpinania szelek w pasy bezpieczeństwa, bo w życiu jej luzem w aucie nie puszczę, a boję się że w transporterze nie wytrzyma tak długo...
Ile macie kilometrów? Wydaje mi się, że lepiej gdy zwierzak podróżuje w transporterku, ma wówczas taki swój azyl, gdzie może się wygodnie położyć itp. To oczywiście moje zdanie :-) Poczytaj sobie o podróży z kotem tutaj : http://www.forum.agiliscattus.pl/viewto ... ?f=11&t=24
Na pewno wytrzyma My jeździmy po 600-800 km i mój Bentley całą drogę śpi. Usypia jak się go wstawi transporterkiem do auta <lol> . Nie wyciągaj jej tylko z transporterka jak będzie płakała, bo nauczy się, że to jest sposób na Was. Mój Bentley na początku płakał, ale po kilku przejażdżkach zrezygnował z histerii, bo po prostu nic tym nie zdziałał. Przepraszam za <offtopic>