muffi
- Miss_Monroe
- Moderator
- Posty: 6546
- Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa/NY
Re: muffi
Dużo klinik weterynaryjnych ma podpisaną umowę z RC i niektóre po prostu reklamują karmę Royal jako najlepszą z możliwych. Np. klinika do której chodzę z kotem też ma umowę z RC, ale to są rozsądni lekarze i weterynaryjnego Royala przepisują w wyjątkowych sytuacjach. Gdy mój kot miał struwity Pani doktor stwierdziła, że RC Urinary to ostateczność i w naszym wypadku udało się bez diety weterynaryjnej wyprowadzić kota na prostą :-) . Nie twierdzę, że te karmy są złe, bo sama kupuję RC Fibre Response i dzięki niej mój kot nie ma problemu z zakłaczaniem. Bentley będąc maly jadł RC ale miał dużą alergię i gdy miał pól roku zdecydowałam się na PoN (którego je do teraz) i wyniki badań są idealne. Oczywiście jednemu będzie służyła bezzbożówka a drugiemu Royal, trzeba znaleźć "złoty środek"
. Przepraszam Cię za zaśmiecenie wątku ślicznej Muffi swoim przydługim wywodem <oops> 
- SZYLKRECIA
- Posty: 324
- Rejestracja: 30 lip 2013, 09:44
- Płeć: kobieta
- Skąd: śląsk
Re: muffi
Miss_Monroe pisze:Dużo klinik weterynaryjnych ma podpisaną umowę z RC i niektóre po prostu reklamują karmę Royal jako najlepszą z możliwych. Np. klinika do której chodzę z kotem też ma umowę z RC, ale to są rozsądni lekarze i weterynaryjnego Royala przepisują w wyjątkowych sytuacjach. Gdy mój kot miał struwity Pani doktor stwierdziła, że RC Urinary to ostateczność i w naszym wypadku udało się bez diety weterynaryjnej wyprowadzić kota na prostą :-) . Nie twierdzę, że te karmy są złe, bo sama kupuję RC Fibre Response i dzięki niej mój kot nie ma problemu z zakłaczaniem. Bentley będąc maly jadł RC ale miał dużą alergię i gdy miał pól roku zdecydowałam się na PoN (którego je do teraz) i wyniki badań są idealne. Oczywiście jednemu będzie służyła bezzbożówka a drugiemu Royal, trzeba znaleźć "złoty środek". Przepraszam Cię za zaśmiecenie wątku ślicznej Muffi swoim przydługim wywodem <oops>
Ważna jest Lenko każda opinia, za co dziękuję!
Dla mnie to karmy pokroju marketowych, tylko "ciut" droższe, ale skoro lekarze zalecają i polecają to powinni poczuwać się do choć względnej odpowiedzialności. No chyba że nie mają pojęcia ani o żywieniu ludzkim, ani zwierząt.
Ja posłuchałam weterynarzy, bo to mój pierwszy kotek i w ogóle pierwszy zwierzak. Ale po ponad 4 miesiącach leczenia "Mjufika", jak patrzę na to, co robią, aż mi się krew gotuje. Totalna partyzantka! Nie mogę też patrzeć na reklamy lecznic pt.: "diety weterynaryjne". Przecież ci ludzie w większości nie mają pojęcia, o czym mówią i co rekomendują. <wsciekly>
- SZYLKRECIA
- Posty: 324
- Rejestracja: 30 lip 2013, 09:44
- Płeć: kobieta
- Skąd: śląsk
Re: muffi
Mój "MJUFICZEK" najsłodszy:














- SZYLKRECIA
- Posty: 324
- Rejestracja: 30 lip 2013, 09:44
- Płeć: kobieta
- Skąd: śląsk
Re: muffi
Pozdrawiam, służę pomocą <serce>Aga G. pisze:Cudna <zakochana> <zakochana> <zakochana> i super że wraca do zdrowia <ok> <ok>
(dobrze też wiedzieć że na forum jest dietetyk z woj śląskiego)
- SZYLKRECIA
- Posty: 324
- Rejestracja: 30 lip 2013, 09:44
- Płeć: kobieta
- Skąd: śląsk
Re: muffi
Nasze Mjufilkowe szczęście we wrześniu będzie miało 2 latka, pannica prawdziwa i mamą już była
Dziewczyny, podpowiedzcie coś, my się męczymy z wydzielaniem karmy, bo wet kazał mi ją odchudzić troszkę, Mjufilek je tylko suche, czy ona jest rzeczywiście grubas...?
Soniu,
Tak, Muffiś podobny troszkę do Twojej Brysi... Twoje słoneczko jest niebieskie, my jesteśmy SZYLKRET <serce>
Może jakaś rodzinka <mrgreen>
Dziewczyny, podpowiedzcie coś, my się męczymy z wydzielaniem karmy, bo wet kazał mi ją odchudzić troszkę, Mjufilek je tylko suche, czy ona jest rzeczywiście grubas...?
Soniu,
Tak, Muffiś podobny troszkę do Twojej Brysi... Twoje słoneczko jest niebieskie, my jesteśmy SZYLKRET <serce>
Może jakaś rodzinka <mrgreen>