Pan Kot Brytyjczyk i Pan Kotek Ragdoll
- Sonia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 16876
- Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
- Płeć: K
- Skąd: Orzesze
Re: Pan Kot Brytyjczyk
Jakie ćwiczonka super <mrgreen>
-
kotku
- Posty: 4225
- Rejestracja: 26 lip 2011, 20:51
Re: Pan Kot Brytyjczyk
Świetne zdjęcie, a Pan Kot jaki dorodny <serce>
- yamaha
- Genius Loci
- Posty: 23442
- Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
- Płeć: F
- Skąd: France
Re: Pan Kot Brytyjczyk
A filmik normalnie : strasznie ciezkie jest zycie kota <lol>
- Agnes
- Posty: 4906
- Rejestracja: 16 lut 2012, 20:42
Re: Pan Kot Brytyjczyk
widze, że Baxterek, jak moja Lumi- czaruje <zakochana>
Hokus Pokus magiczne piórka podnieście się! <mrgreen>
Hokus Pokus magiczne piórka podnieście się! <mrgreen>
- Audrey
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 6092
- Rejestracja: 30 cze 2012, 19:38
- Płeć: kobieta
- Skąd: Kujawy
Re: Pan Kot Brytyjczyk
Agnes, czaruje, czaruje. A ja dziś miałam sen, że potrafiłam podnosić i przenosić przedmioty nie dotykając ich. <lol>
Dziękuję Wam za wszystkie miłe słowa.

Dziękuję Wam za wszystkie miłe słowa.
- Jennefer
- Posty: 999
- Rejestracja: 29 mar 2013, 01:36
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Galway/Irlandia
Re: Pan Kot Brytyjczyk
Filmik super a jaka muzyczka do tego <lol>
- Audrey
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 6092
- Rejestracja: 30 cze 2012, 19:38
- Płeć: kobieta
- Skąd: Kujawy
Re: Pan Kot Brytyjczyk
Wróciliśmy ze szczepienia z Baxterkiem.
W lecznicy, w której byliśmy z Dziubulkiem już dwa razy (raz na przeglądzie i później na odrobaczeniu) pan doktor nie miał szczepionek. Kazał przyjść jutro. NIe chcieliśmy stresować Baxterka ponowną drogą do lecznicy, więc zdecydowaliśmy jechać do pana doktora, który wcześniej wspólnie prowadził tę naszą przychodnię, ale jakiś czas temu otworzył swoją własną praktykę. A tam ogromna kolejka. Musielibyśmy czekać dwie godziny. Finalnie pojechaliśmy do lecznicy, która znajduje się 200 m od nas i ma pod swoją opieką dwie hodowle kotów: Kadarki i hodowlę American Curl. Miła pani doktor zbadała Dziubulka, pozachwycała się i zrobiła zastrzyk. Bezboleśnie. Baxter nawet nie zauważył. Aha... nasz kot wcale nie jest za gruby, a słusznej budowy wykastrowanym brytyjczykiem. O :-) Dostaliśmy VitaVet Sierść na wypadającą sierść. Może przyniesie jakiś efekt. Zostajemy już w tej lecznicy. :-)
Baxter ogólnie na początku był zestresowany drogą, później się troszkę wyluzował, był bardzo grzeczny, a po powrocie do domu zjadł swoje chrupeczki i wszedł do transporterka, teraz domaga miziania :-)
Uffff... mamy to już za sobą. A tak się stresowałam.
W lecznicy, w której byliśmy z Dziubulkiem już dwa razy (raz na przeglądzie i później na odrobaczeniu) pan doktor nie miał szczepionek. Kazał przyjść jutro. NIe chcieliśmy stresować Baxterka ponowną drogą do lecznicy, więc zdecydowaliśmy jechać do pana doktora, który wcześniej wspólnie prowadził tę naszą przychodnię, ale jakiś czas temu otworzył swoją własną praktykę. A tam ogromna kolejka. Musielibyśmy czekać dwie godziny. Finalnie pojechaliśmy do lecznicy, która znajduje się 200 m od nas i ma pod swoją opieką dwie hodowle kotów: Kadarki i hodowlę American Curl. Miła pani doktor zbadała Dziubulka, pozachwycała się i zrobiła zastrzyk. Bezboleśnie. Baxter nawet nie zauważył. Aha... nasz kot wcale nie jest za gruby, a słusznej budowy wykastrowanym brytyjczykiem. O :-) Dostaliśmy VitaVet Sierść na wypadającą sierść. Może przyniesie jakiś efekt. Zostajemy już w tej lecznicy. :-)
Baxter ogólnie na początku był zestresowany drogą, później się troszkę wyluzował, był bardzo grzeczny, a po powrocie do domu zjadł swoje chrupeczki i wszedł do transporterka, teraz domaga miziania :-)
Uffff... mamy to już za sobą. A tak się stresowałam.
- Julcik
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 2483
- Rejestracja: 24 lis 2011, 21:48
- Hodowla: ClarusCattus*PL
- Płeć: k
- Skąd: Gdańsk
- Kontakt:
Re: Pan Kot Brytyjczyk
Na szczęście już po :-)
I tak samo bezstresowo jak u nas. Z reguły to my stresujemy się dużo bardziej niż koty
Widać,że się pani weterynarz zna na rzeczy skoro Dziubulek (
) nie jest za gruby. Super!
A zdjęcie jest śliczne. Bardzo mi się chłopczyk podoba. <serce>
I tak samo bezstresowo jak u nas. Z reguły to my stresujemy się dużo bardziej niż koty
Widać,że się pani weterynarz zna na rzeczy skoro Dziubulek (
A zdjęcie jest śliczne. Bardzo mi się chłopczyk podoba. <serce>
- Audrey
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 6092
- Rejestracja: 30 cze 2012, 19:38
- Płeć: kobieta
- Skąd: Kujawy
Re: Pan Kot Brytyjczyk
Tak, my się chyba bardziej stresujemy. Ja już od dwóch dni przeżywałam tę wizytę.
- Agnes
- Posty: 4906
- Rejestracja: 16 lut 2012, 20:42
Re: Pan Kot Brytyjczyk
hihi, ja też przeżywałam to szczepienie <lol>
dobrze, że juz po wszystkim :-) i że macie taką fajną Panią doktor, która to zna się na Brytyjskich futrach
głaski dla dzielnego Pana Kota <zakochana>
dobrze, że juz po wszystkim :-) i że macie taką fajną Panią doktor, która to zna się na Brytyjskich futrach
głaski dla dzielnego Pana Kota <zakochana>