- Sapo znowu jest radosny i wspaniały, leki się sprawdziły, odzyskałam na powrót swojego kochanego Żaba...i niech już tak zostanie.... <pokłon>
- o dziwo, na razie nie interesuje się "samczo" Kori-Ki, nadal traktuje ją normalnie , liczymy na to, że czwartkowa kastracja ( w najbliższy czwartek jestem umówiona w Gdańsku na kastrację Sapcia) w jakimś sensie zachamuje jego testosteron i uda nam się przeżyć "dni płodne" w komlecie, bo jeżeli będą komplikacje emocjonalne to jedno z nich wyjedzie na krótkie wakacje.... <mrgreen>
- a ponieważ to poniekąd święto Kori to zrobiłąm jej małą sesyjke...w Biskupinie oczywiście.....
" Lodowa Królewna w Krainie Wielkiego Żaba"

....a to jest moje królestwo.....możesz łapać motylki i myszy...ale żab nie ruszaj.....

...jaaa...cięęęę....ale kałuża.... <shock>

...o...kurki...kurki na wodzie.....dla Korinki...do gonienia....

...e.....Sap....

...co mi zrobisz jak mnie złapiesz...... <lol>

...fajne to Żabie Królestwo.....



...chyba zrobię chlup....

...Wielki Żab w swoim naturalnym środowisku....było wielkie chlup a potem cudne taplanko w bajorku.....



...a po kąpieli czas na małe co nie co w naszej letniej siedzibie....

...Kori na "Żabim Tronie".... <zakochana>
- w efekcie czego, musiałam kupić drugie łoże bo wykolegowała Żaba i nie miał gdzie spać....piękny, polarowy kocyk Kori i jej nowiuteńka podusia nie została zaakceptowana przez nikogo.....i zrozum tu psa..... :-)
- dziewczyny, trzymajcie kciuki w czwartek między 8.00 rano a 15.00 - wtredy to odbieram Sapcia...