Jak ja uwielbiam Twojego Karmelka ... jest taki delikatny ... i takie piękne, delikatne spojrzenie ... <serce> <serce> <serce>
Mam nadzieję, że ze zdrówkiem będzie coraz lepiej ...
ja też się dzisiaj najadłam strachu ... Bronuś wszedł do zakamarka pod schodami i też go szukałam dobre parę minut ...
jak wszystko obszukałam i nic ... to w końcu pomyślałam o tym schowku ... ze schodów można tam zeskoczyć przez uchylone drzwiczki ... ale wyjść już nie tak łatwo ... wołałam i wołałam a on nie mógł wyjść ... aż go odnalazłam ... ale już mi gorąco było ... ze strachu gdzie jest ... <mrgreen>
Jaki śliczny Karmelciu.Mam nadzieję,że ze zdrówkiem już wszystko dobrze.
Co do niezagrzebywania kupala w kuwecie,to mój Jeff właśnie przerabia taki proceder.Wyczytałam gdzieś w necie,że może to być spowodowane tym,że Karmelek jako jedyny kocur w domu,czuje się kotem dominującym i nie zagrzebuje po sobie,żeby wszyscy wiedzieli i czuli kto rządzi w domu <lol> Ile w tym prawdy nie wiem.
mój Gacik też nie zgrzebuje swjego grubszego urobku wyłazi z kuwety i głośno oznajmia że służba ma posprzątać <lol> siurki za to zagrzebuje przez 10 minut <mrgreen> i wez tu człowieku zrozum kota <strach> przepraszam Elwisko za <offtopic>
Tu nie ma <offtopic> mozna na każdy temat <mrgreen>
Karmelek zawsze bardzo dokładnie zakopuje, jakby chciał do sąsiadów wrzucić urobek ( no niby logiczne przecież widzi jak w kibelku to gdzieś niżej spada <lol> ) to by o pierwszy raz jak tak zostawił.
Dziś zjadł trochę mokrego i pochrupał brysiowe RC, ale po dosypce Fibre znowu protest