Niestety, ze zdjęć nie będzie na razie nic. Zmieniłam laptop, od czterech dni walczę o powrót oprogramowania, co przy Windows 8 okazuje się dość trudne. Dziś cały dzień strawiłam na przywrócenie programu do obsługi plików RAW, tych canonowskich, i doopa, a w takim formacie robię zdjęcia. Na razie przestawię się na zwykłe jpg, ale przy moich warunkach oświetleniowych i balansie bieli różnym w każdym miejscu, efekt jest jak widać. W każdym razie dla mojej kochanej Creme, Bono-foka

Trochę się z Agnieszką o niego martwimy bo jest tak gruby, że trudno mu ustawić nóżki pod brzuchem, i z chodzeniem problem <lol> Już teraz pokazuje, że po tatusu najbardziej lubi zabawy w machanie łapkami w pozycji na wznak <lol>
