Karmelek - nasze maleństwo

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Awatar użytkownika
elwiska3
Agilisowy Rezydent
Posty: 5444
Rejestracja: 25 paź 2011, 15:27
Płeć: kobieta
Skąd: Dąbrowa Górnicza

Re: Karmelek - nasze maleństwo

Post autor: elwiska3 »

Karmelek dziś rano zwymiotował :-/////
Chyba jednak pójdziemy do weta. Martwię się o tego mojego kociego chłopczyka.
Awatar użytkownika
Audrey
Agilisowy Rezydent
Posty: 6092
Rejestracja: 30 cze 2012, 19:38
Płeć: kobieta
Skąd: Kujawy

Re: Karmelek - nasze maleństwo

Post autor: Audrey »

Ojej, biedactwo :kotek: Trzymam kciuki za Karmelka oraz za właściwą kurację.
Awatar użytkownika
Becia
Agilisowy Rezydent
Posty: 10640
Rejestracja: 22 lut 2012, 09:28
Płeć: kobieta
Skąd: opolskie

Re: Karmelek - nasze maleństwo

Post autor: Becia »

Trzymam mocno kciuki za Karmelka <ok> <ok> <ok>
Piękne zdjęcia Tosia zrobiła :ok:
Awatar użytkownika
asiak
Agilisowy Rezydent
Posty: 14463
Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28

Re: Karmelek - nasze maleństwo

Post autor: asiak »

Elwirko, rozumiem Cię doskonale, że martwisz się, tak jak każda z nas zresztą :((((
Oby to nie było nic poważnego <ok>
Karmelciu :kotek: :kotek: :kotek:
Awatar użytkownika
elwiska3
Agilisowy Rezydent
Posty: 5444
Rejestracja: 25 paź 2011, 15:27
Płeć: kobieta
Skąd: Dąbrowa Górnicza

Re: Karmelek - nasze maleństwo

Post autor: elwiska3 »

Zajrzałam właśnie do domu w przelocie i widzę, że Karmelek więcej już nie wymiotował.
Powitał mnie przy drzwiach, zajrzał do torebki i rozgląda się za zabawa.
Po porannych wymiotach ładnie zjadł chrupki.

Jakby co wet dopiero po 15. I sama nie wiem. Spokojniejsza będę jak go ktoś obejrzy ale stresu dokładać mu nie chce. Na razie obserwuje malucha <oops>
Awatar użytkownika
AgnieszkaP
Agilisowy Rezydent
Posty: 4857
Rejestracja: 24 lut 2011, 16:16
Płeć: kobieta
Skąd: Warszawa

Re: Karmelek - nasze maleństwo

Post autor: AgnieszkaP »

Elwisko, może na razie poobserwuj Karmelka, on tak ciężko znosi wizyty u weta. Może to kłaczek, teraz koty mocno się sypią. Bądź dobrej myśli :roza:
Karmelek jest w zbliżonym wieku do moich kotów. U nas też jednego dnia jest dobry apetyt, drugiego mniejszy. Carlosowi zdarza się nie zasypać kupala. Jednego dnia bardziej chcą się bawić, innego mniej. Jednego dnia śpią więcej, innego mniej. Koty pewnie trochę jak ludzie. Musisz trochę mniej się wszystkim przejmować :kiss:
Awatar użytkownika
elwiska3
Agilisowy Rezydent
Posty: 5444
Rejestracja: 25 paź 2011, 15:27
Płeć: kobieta
Skąd: Dąbrowa Górnicza

Re: Karmelek - nasze maleństwo

Post autor: elwiska3 »

Na razie jeszcze obserwuję - ale w pełnej gotowości nawet po pracy nieprzebrana ;-))
Wymiotów więcej nie było <ok> pochrupał i zjadł sos z mokrego ( on tak zawsze ).
Chyba zaoszczędzę mu tego stresu wizyty u weta ( czynne do 18 ) Niech się chłopak aklimatyzuje w domu na nowo i nie martwi już pańci.
Awatar użytkownika
SZYLKRECIA
Posty: 324
Rejestracja: 30 lip 2013, 09:44
Płeć: kobieta
Skąd: śląsk

Re: Karmelek - nasze maleństwo

Post autor: SZYLKRECIA »

Dobre wieści!!! <ok> Bardzo się cieszę, miziaki dla Karmelka :kotek:
Awatar użytkownika
yamaha
Genius Loci
Posty: 23442
Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
Płeć: F
Skąd: France

Re: Karmelek - nasze maleństwo

Post autor: yamaha »

Ja sie z Aga zgadzam... Elwisko, nie odbieraj mnie zle :kiss: ale Ty sie chyba naprawde ZA BARDZO Karmelkiem przejmujesz, stresujesz, i wtedy i kotu sie udziela :kotek:
Awatar użytkownika
elwiska3
Agilisowy Rezydent
Posty: 5444
Rejestracja: 25 paź 2011, 15:27
Płeć: kobieta
Skąd: Dąbrowa Górnicza

Re: Karmelek - nasze maleństwo

Post autor: elwiska3 »

yamaha pisze:Ja sie z Aga zgadzam... Elwisko, nie odbieraj mnie zle :kiss: ale Ty sie chyba naprawde ZA BARDZO Karmelkiem przejmujesz, stresujesz, i wtedy i kotu sie udziela :kotek:
taaa
a łyżka na to niemożliwe <rotfl>
Nie ma Ci Yamaha nic za złe. Tym razem to mniej się przejmuję a bardziej obserwuję ale jako stęskniona po dwóch tygodniach pańcia ... no sama rozumiesz.
Zablokowany