Lolek

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Awatar użytkownika
EwaL
Posty: 1920
Rejestracja: 31 sie 2012, 09:27

Re: Lolek

Post autor: EwaL »

elwiska3 pisze:Fajnie ma Loluś z tymi wyjazdami i kontaktem z naturą
I tutaj ciągle mam dylemat, czy lepiej dla niego będzie jak zostanie przez 2 dni (od piatku wieczór do niedzieli) sam z dochodzącą służbą, czy lepiej jak spakuje swój plecaczek i w drogę! Godzina samochodem to dla niego miła drzemka, po przyjeździe na miejscu już się nie chowa, biega po stołach, latających potworów mnóstwo (jak to nad jeziorem), wycieczki na smyczy mogą być, ale po paru rundkach w trawie sam prowadzi do domku <lol>. Brać go czy nie brać? Oto jest pytanie...
Awatar użytkownika
elwiska3
Agilisowy Rezydent
Posty: 5444
Rejestracja: 25 paź 2011, 15:27
Płeć: kobieta
Skąd: Dąbrowa Górnicza

Re: Lolek

Post autor: elwiska3 »

Ewa bo to chyba trudne jest ...
u nas Karmelek z zasady niewychodzący - boi się wszystkiego, a ja boje się obcych kotów i tego co jeszcze w trawie się czai.Transportera się boi, w aucie miauczy to i nie jeździ nigdzie.

Ale skoro Lolek nie panikuje w transporterze i chętnie spaceruje to chyba to dla niego miła rozrywka.
Awatar użytkownika
yamaha
Genius Loci
Posty: 23442
Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
Płeć: F
Skąd: France

Re: Lolek

Post autor: yamaha »

BRAC !
Bo z Wami, bo Wy spokojni, a skoro on nie stresuje w podrozy, to mysle ze nie ma sie co zastanawiac ;-))
Awatar użytkownika
EwaL
Posty: 1920
Rejestracja: 31 sie 2012, 09:27

Re: Lolek

Post autor: EwaL »

No to w piątek znowu będzie BRAĆ <mrgreen>
Awatar użytkownika
Becia
Agilisowy Rezydent
Posty: 10640
Rejestracja: 22 lut 2012, 09:28
Płeć: kobieta
Skąd: opolskie

Re: Lolek

Post autor: Becia »

Ja też uważam, że powinien jeździć z Wami. Ile rajdy mu to sprawia <mrgreen> A w domu siedziałby i się nudził ;-))
Awatar użytkownika
Agnes
Posty: 4906
Rejestracja: 16 lut 2012, 20:42

Re: Lolek

Post autor: Agnes »

Lolek przystojniaku <zakochana> ogon boski!
patrzac na zdjęcia, nawet bym się nie zastanawiała. I Lolka ze sobą zabierała :-)
widać, że chłopak z wycieczki/spaceru zadowolony :ok:
Awatar użytkownika
EwaL
Posty: 1920
Rejestracja: 31 sie 2012, 09:27

Re: Lolek

Post autor: EwaL »

Mój bohater!
Wyjazdy wakacyjne wiążą sie z przygodami. W sobotni leniwy poranek, Lolek po śniadaniu siedział sobie na działce w domku, w drzwiach była siatka, kot wspominał wczorajsze ognisko, przy którym siedział na własnym leżaku, aż tu nagle do siatki podbiegł czarny potwór, łeb jak u konia, waga ciężka, wyglądał jak dog niemiecki (i pewnie nim był). Sam jego nos wciskający się w siatkę miał wielkość lolkowej głowy. Przez ułamek sekundy miałam wizję jak pies rozszarpuje siatkę, jednym klapnięciem zaciska szczęki na Lolku, po czym rzuca się na mnie, która próbuje uratować kota. Ale nie znałam jeszcze prawdziwego Lolka. Kot podszedł do siatki, stanął bokiem, znieruchomiał (ja również), wygiął grzbiet (ja już tego nie robiłam), z futra szybko nastroszył irokeza, z ogona jeszcze wybciej wydziergał szczotkę do mycia butelek i zatopił swoje pomarańczowe spojrzenie w czarnym demonie. Nagle usłyszałam warczenie, głośne, gardłowe, groźne (wszystko na g). Pomyślałam: No to już po nas, pies warczy przed atakiem. Ale potwór tylko spuścił wzrok, a przeciągłe warczenie wydobywało się z delikatnego gardła małego kotka. Lolek warczał i warczał, a pies lekko skruszony odszedł od siatki i stanął z boku. Właścicelka psa rączym kłusem znalazła się na naszej działce krzycząc :Moro! Moro! Chodź tu!
Ale Moro (czyli czarny demon)spacerował przed drzwiami jak na niewidzialnej smyczy. Właścicielka, ciągnąć psa, przepraszała za wtargnięcie, Lolek warczał nastroszony jak pod prądem, ja cały czas nieruchomo próbowałam nadal w myślach ratowac kota ze szczęk potwora Moro. Niespodziwani goście szybko oddalili się, Lolek na pożegnanie powarczał jak stary przepity wilk stepowy, powoli ułożył futro i stał się bohaterem rodziny!

Lolek za siatką

Obrazek
Awatar użytkownika
Becia
Agilisowy Rezydent
Posty: 10640
Rejestracja: 22 lut 2012, 09:28
Płeć: kobieta
Skąd: opolskie

Re: Lolek

Post autor: Becia »

Co za historia mrożąca krew w żyłach <strach>
Lolek, jesteś moim bohaterem <ok> :kotek: <zakochana>
Awatar użytkownika
aneby
Posty: 479
Rejestracja: 07 sty 2012, 16:48
Płeć: K
Skąd: Kraków

Re: Lolek

Post autor: aneby »

Super historia <mrgreen> Dzielny kotek ! :kotek:
Awatar użytkownika
atomeria
Agilisowy Rezydent
Posty: 2891
Rejestracja: 28 gru 2012, 11:17
Płeć: K
Skąd: okolice Poznania

Re: Lolek

Post autor: atomeria »

Lolek Waleczny <mrgreen> Wiem wiem, w tamtym momencie musiało być STRASZNIE <strach>
Na szczęście większość zdrowych na umyśle psów wie, że warczący kot to ktoś, kogo należy omijać z daleka ;-))
Zablokowany