Milton, Watson i Julian
-
CMQ
- Posty: 123
- Rejestracja: 29 sie 2013, 07:38
- Płeć: M
- Skąd: Gdynia
Re: Nasz Britek
Dzięki serdeczne ;) Jakoś sobie poradzę, sporo sugestii padło i udało się jakieś zdanie wyrobić 
-
CMQ
- Posty: 123
- Rejestracja: 29 sie 2013, 07:38
- Płeć: M
- Skąd: Gdynia
Re: Nasz Britek
Rośniemy 




- Julcik
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 2483
- Rejestracja: 24 lis 2011, 21:48
- Hodowla: ClarusCattus*PL
- Płeć: k
- Skąd: Gdańsk
- Kontakt:
Re: Nasz Britek
Jaki to jest wielki chłopak <zakochana>
Muszę się i ja jakoś niedługo wybrać do nich
CMQ, a kiedy odbierasz Evo?
A no i imię już wymyślone?
Muszę się i ja jakoś niedługo wybrać do nich
CMQ, a kiedy odbierasz Evo?
A no i imię już wymyślone?
-
CMQ
- Posty: 123
- Rejestracja: 29 sie 2013, 07:38
- Płeć: M
- Skąd: Gdynia
Re: Nasz Britek
Imię prawie wymyślone, czyli jeszcze nie ;) Odbieramy w Październiku. Taki na razie wypłoszony jest, ale zapewne osłodzi się u nas i zacznie się przymilać
My już się przymilamy.
-
CMQ
- Posty: 123
- Rejestracja: 29 sie 2013, 07:38
- Płeć: M
- Skąd: Gdynia
Re: Nasz Britek
Pewnie się obśmiejecie ale muszę zadać to pytanie. Nie oczekuję absolutnie by kotek podczas drugiej wizyty do nas lgnął ale mam takie jedno spostrzeżenie. Podczas gdy dwa inne kotki były nami zainteresowane: jeden dawał się głaskać a drugi nawet oblizywał palec żonie, to nasz raczej kombinował jak tu się od nas odsunąć. Zakładam, że to bez znaczenia, ale czy z doświadczenia możecie powiedzieć, że po takim zachowaniu można przepowiedzieć, że być może zamiast przytulaka trafił nam się indywidualista?
- Julcik
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 2483
- Rejestracja: 24 lis 2011, 21:48
- Hodowla: ClarusCattus*PL
- Płeć: k
- Skąd: Gdańsk
- Kontakt:
Re: Nasz Britek
Ja mogę tylko powiedzieć, że to wszystko się zmienia 
Avari na początku też nie był wielkim przytulakiem. Owszem, możesz się głaskać, ale jak ja chcę!
A teraz to jest wieeelka przylepa. Noszę go na rękach, na kolanach mi śpi itp
Szczerze mówiąc to jak ja przychodzę w odwiedziny to jestem cała w kociakach
Siedzą mi na nogach (sznurówki są super!! ;) ), skaczą za wędką, i śpią mi na kolanach
Ale nie wiem czy zauważyłeś najbardziej przebojowa jest Mafia (starsza kotka, pręgowana) i to z reguły ona zabiera show kociakom ;)
Avari na początku też nie był wielkim przytulakiem. Owszem, możesz się głaskać, ale jak ja chcę!
A teraz to jest wieeelka przylepa. Noszę go na rękach, na kolanach mi śpi itp
Szczerze mówiąc to jak ja przychodzę w odwiedziny to jestem cała w kociakach
-
CMQ
- Posty: 123
- Rejestracja: 29 sie 2013, 07:38
- Płeć: M
- Skąd: Gdynia
Re: Nasz Britek
Nie zauważyłem, byłem zaaferowany naszym
Żona zaczyna wymiękać i chce kolejnego, tym razem colourpoint.
-
Aga L.
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 1322
- Rejestracja: 08 gru 2012, 18:21
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Kraków
Re: Nasz Britek
To szybko wam idzie <lol> czytałeś już pewnie na forum, że brytoza to straszna, bardzo zaraźliwa choroba? W dodatku nieuleczalna. Myślicie, że na dwóch kotach się skończy? :->
- Sonia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 16876
- Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
- Płeć: K
- Skąd: Orzesze
Re: Nasz Britek
Hehe to najlepiej od razu dwupaka brać. Wtedy mniejszy stres dla kociaków i dokocenie jest łatwiejsze niż przy dorosłym kocie
<mrgreen>
-
CMQ
- Posty: 123
- Rejestracja: 29 sie 2013, 07:38
- Płeć: M
- Skąd: Gdynia
Re: Nasz Britek
Się zobaczy się
Na razie jest jak jest, drapak dziś przyszedł 