Mój TŻ wyszedł, ja położyłam się na chwilę spać i obudziło mnie miaukanie i tupotanie. Dałam mu chwilę i poszłam zobaczyć, gdzie urzęduje - siedział na wysokim regale z płytami. Wejście pod szafkę od razu zatkałam. Postawiałm mu podwójne miski z jedzeniem i wodą - jedne na pokoju a drugie za wersalką schowane, gdyż zauważyłam, że tam lubi spać i leżeć teraz (siedzi w komorze z pościelą, bo mamy stare wersalki, bez tyłu). Trochę go pogłaskałam - widać, że mu przyjemnie, ale dalej ucieka i chce być sam. Mam nadzieję, że jutro będzie trochę lepiej. Wstawiłam do tamtego pokoju też kuwetę, bo ani razu nie skorzystał <strach> A w hodowli taki chojrak był <gwiżdże>
No i mówię Wam jest piękny i kochany <zakochana> Potrzebuje najzwyczajniej trochę czasu, żeby stwierdzić, że jesteśmy fajni 8-)
Dziewczyny - nie przespalam calej nocy, bo on ciagle miauczal.. Teraz tez miauczy co jakis czas. Nie wiem czy czegos mu trzeba czy nawoluje kotki z hodowli? Jak mozna mu pomoc? Przejdzie mu niedlugo? Musimy sie tez wysypiac, jutro do pracy...
Generalnie w nocy nastapil ogromny postep - najlepsza miejscowka to parapet, albo regal, a nie wnetrze wersalki. Byl kilka razy miziankowy traktorek Jadl chrupki i skorzystal z kuwetki robiac halas na cale mieszkanie. Kupal ciemny i zwarty - chyba w porzadku? Nie wiem tylko czy pije odpowiednio...
Będzie dobrze. Widać, że chłopak robi postępy Traktorzenie i miaukolenie w nocy to nic nienormalnego. Moje pierwsze noce z kotami też zawsze były nieprzespane. Idzie wszystko w dobrym kierunku, kupal prawidłowy
Ale masz przejścia z tym kociątkiem Ale widzać, że idzie ku lepszemu, może kolejna noc już będzie przespana, czego i Wam i Newtonowi życzymy. Próbujcie radzić sobie jak przy małym dziecku, śpijcie w dzień wtedy kiedy on śpi <lol>
No to od pół godziny śpi - idealna pora, po co spać w nocy
Mięska zjeść nie chciał, może puszeczkę potem spróbuję. Chrupie suche, ale nie widziałam, żeby chłeptał wodę. Zanurzał pychol i odchodził. Może mu woda nie smakować? Kocie mleczko z wodą też nie zostało olane.. Przestawilam drapak do pokoju w którym buszuje, bo w ogóle go nie zauważa. Za to skakanie po gramofonie i kolumnach jest ekstra - Pan się napewno ucieszy z tego jak wróci i zobaczy <lol> <gwiżdże>
Drapak przestawiony w odpowiednie miejsce = drapak fajny. Wróciłam z kąpieli i zastałam go zadowolonego w rozecie <mrgreen> Dzisiaj już jest ok, żadnego chowania się, uwielbiamy mizianie Oby w nocy znów koncertu nie było..