No w końcu jakaś dobra decyzja <mrgreen> Barek zapełniony czeka, Lolek czeka, przypadek kliniczny czyli ja czekam <mrgreen>
Ale dawaj z kotami, stworzymy imprezę pod hasłem "dom wariatów"
EwaL pisze:No w końcu jakaś dobra decyzja <mrgreen> Barek zapełniony czeka, Lolek czeka, przypadek kliniczny czyli ja czekam <mrgreen>
Ale dawaj z kotami, stworzymy imprezę pod hasłem "dom wariatów"
O nie nie nie... dom wariatów to ja mam na co dzień i mogłabym nie zauważyć różnicy <lol>
Chłopaków też wolę nie zabierać bo nie jestem w stanie wziąć odpowiedzialności za to co narozrabiają <lol> Ale wino, góra Hasiora i Mielno i głaskanie Lolka brzmi... <zakochana> <zakochana> <zakochana> Mogę wtedy nawet zająć się Twoim przypadkiem <lol> <lol> <lol>