Jak już zaczynają się razem bawić to super <mrgreen>
Lilu&Bono
- Danusia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5837
- Rejestracja: 18 lis 2011, 17:06
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
Re: Lilu&Bono
Ale emocje <mrgreen> jeszcze troszkę i będzie już słodko i spokojnie
Jak już zaczynają się razem bawić to super <mrgreen>
<serce> śliczny maluch
Jak już zaczynają się razem bawić to super <mrgreen>
- Aga G.
- Posty: 484
- Rejestracja: 23 lip 2013, 11:41
- Płeć: kobieta
- Skąd: Częstochowa
Re: Lilu&Bono
Mam taką nadzieję że to zabawa <mrgreen> teraz oba leżą w sporej odległości ale tak żeby się widzieć ;) Kochane moje <zakochana>
Bonuś dziś mało jadł, bo tylko rano ok 70 chrupek z ręki i potem wsunął podwójną porcję almo nature (swoje i Lilu) próbowałam koło 15 dać mu suche ale wypluwał, po 18 wziął dwa i też zaczął pluć, zobaczymy może przed spaniem coś zje, nie chcę mu już dawać mokrego bo odzwyczai się od suchej karmy i dopiero będę miała problem.
Mam jeszcze jedno pytanie, być może zbyt wczesne ale Bono nie jest jeszcze wykastrowany, 26 października skończy 5 miesięcy, myślałam żeby go wykastrować na początku listopada. Co o tym myślicie?? Nadal będzie młody i już przywyknie do mieszkania z nami...
Bonuś dziś mało jadł, bo tylko rano ok 70 chrupek z ręki i potem wsunął podwójną porcję almo nature (swoje i Lilu) próbowałam koło 15 dać mu suche ale wypluwał, po 18 wziął dwa i też zaczął pluć, zobaczymy może przed spaniem coś zje, nie chcę mu już dawać mokrego bo odzwyczai się od suchej karmy i dopiero będę miała problem.
Mam jeszcze jedno pytanie, być może zbyt wczesne ale Bono nie jest jeszcze wykastrowany, 26 października skończy 5 miesięcy, myślałam żeby go wykastrować na początku listopada. Co o tym myślicie?? Nadal będzie młody i już przywyknie do mieszkania z nami...
-
Aga L.
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 1322
- Rejestracja: 08 gru 2012, 18:21
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Kraków
Re: Lilu&Bono
Po pierwsze gratuluję bezproblemowego dokocenia ślicznym kocurkiem a po drugie, coraz więcej hodowców stosuje wczesną kastrację, jeszcze przed oddaniem kociąt nowym opiekunom i nie ma to żadnego negatywnego wpływu na ich wzrost czy zdrowie. Tak więc 5 miesięcy to absolutnie nie za wcześnie, możesz się zecydować w każdej chwili. Sama mam obecnie w domu 4 młode kocury brytyjskie i największy jest ten najwcześniej kastrowany, Aragorn od Estrery.
- Aga G.
- Posty: 484
- Rejestracja: 23 lip 2013, 11:41
- Płeć: kobieta
- Skąd: Częstochowa
Re: Lilu&Bono
Wiem wiem Aguś, Twoje bóstwo od Estery podziwiałam już nie raz <serce>
W sumie to ja też nie widzę przeciwwskazań i tak sobie myślę że nie ma na co czekać, a im mniej do wycięcia tym lepiej dla kocurka ;)
W sumie to ja też nie widzę przeciwwskazań i tak sobie myślę że nie ma na co czekać, a im mniej do wycięcia tym lepiej dla kocurka ;)
-
Aga L.
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 1322
- Rejestracja: 08 gru 2012, 18:21
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Kraków
Re: Lilu&Bono
O, jak miło piszesz o Sveniu, dziękuję , w imieniu swoim i Estery <oops> Fakt, jest śliczny i kochany. Szkoda tylko, że je tyle co pułk wojska, nic dziwnego, że wygląda na "puszystego" <diabeł> Ale i Twoim kotom przecież niczego nie brakuje, też śliczne i w dodatku już się lubią czego o mojej czwórce ( a w zasadzie piątce) powiedzieć nie można 
- Barlog
- Hodowca
- Posty: 1323
- Rejestracja: 29 gru 2012, 00:25
- Hodowla: AsPaBri*PL
- Płeć: kobieta
- Skąd: schoten
- Kontakt:
Re: Lilu&Bono
Zaglądam tu ciągle i kociaste podziwiam,a jeszcze nic nie napisałam
Tak więc gratuluję dokocenia bo mały słodki jak cukiereczek jest
Dużo kociastych jest wcześnie ciętych jeszcze w hodowlach i nic się złego nie dzieję z nimi.
Tak więc gratuluję dokocenia bo mały słodki jak cukiereczek jest
Dużo kociastych jest wcześnie ciętych jeszcze w hodowlach i nic się złego nie dzieję z nimi.
- yamaha
- Genius Loci
- Posty: 23442
- Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
- Płeć: F
- Skąd: France
Re: Lilu&Bono
<tańczy> <tańczy> <tańczy>
Gratuluje i ja tak cudnego dokocenia.
Maluszek jest przeslodki !
Ale ta Twoja Lilu (nawet troche naburmuszona) jaka cudna <zakochana> <zakochana> <zakochana>
Gratuluje i ja tak cudnego dokocenia.
Maluszek jest przeslodki !
Ale ta Twoja Lilu (nawet troche naburmuszona) jaka cudna <zakochana> <zakochana> <zakochana>
- Aga G.
- Posty: 484
- Rejestracja: 23 lip 2013, 11:41
- Płeć: kobieta
- Skąd: Częstochowa
Re: Lilu&Bono
Nasze dokacanie w toku ;) Rano Lilu dość mocno rzucała się na Bonusia, niby w zabawie ale tak go pacała że się czasem przewracał, natomiast on nigdy nie miauczy i za chwilę jej oddaje
:):) Popołudniu już było łagodniej nawet bawiły się z moim mężem razem. Lilu jeszcze czasem warczy i syczy, ale duuużo mniej niż na początku, częściej zdarza jej się wąchać i obserwować kocurka 
A Bonuś jest przecudny <zakochana> <zakochana> <zakochana> trochę mało je ale myślę że się rozkręci. Rano upomina się o suche podawane z ręki potem daje mu mokrą karmę no i popołudniu zjadł kilka chrupek, dziubnał wołowinki i nic więcej, pewnie teraz znowu poje suchego z ręki przed spaniem. Ale strasznie bym chciała żeby zaczął jeść sam z miski wtedy kiedy ma na to ochotę. Muszę pod koniec tygodnia opracować plan działania ;))
A Bonuś jest przecudny <zakochana> <zakochana> <zakochana> trochę mało je ale myślę że się rozkręci. Rano upomina się o suche podawane z ręki potem daje mu mokrą karmę no i popołudniu zjadł kilka chrupek, dziubnał wołowinki i nic więcej, pewnie teraz znowu poje suchego z ręki przed spaniem. Ale strasznie bym chciała żeby zaczął jeść sam z miski wtedy kiedy ma na to ochotę. Muszę pod koniec tygodnia opracować plan działania ;))
- Aga G.
- Posty: 484
- Rejestracja: 23 lip 2013, 11:41
- Płeć: kobieta
- Skąd: Częstochowa
Re: Lilu&Bono
Dzień piąty, myślę że mogę napisać, że nasze koty się lubią!!!
:):) Syczenie Lilu występuje w stopniu znikomym, chodzą za sobą, dziś miały ochotę na posiłek z jednej miski, ganiają się i wariują niesamowicie (czasem wydaje mi się że Lilu przesadza, ale w momencie kiedy do niej mówię Lilusiu nie tak mocno.. Bono przyczaja się i skacze na nią z radością ;)) Moja córka twierdzi, że Lilu dziś polizała Bonusia ale ja tego nie widziałam. Faktem jest że ciągle za nim chodzi i obwąchuje go. Myślę że za kilka dni zobaczę jak się przytulają
:):) Ale już dziś mogę powiedzieć że się udało! <mrgreen> <mrgreen> <mrgreen>
No i jeszcze jedno Bonuś zaczął zjadać chrupki położone przed nim na łóżku (bo tam go karmię) Najpierw kładłam po jednej potem po kilka i zaczął je zjadać <tańczy> Jutro zostawię karmę w misce i trochę na płaskiej podkładce, może coś zje jak nas nie będzie w domu
:):)'
Ale jestem szczęściarą, mam dwa cudowne koty <zakochana> <zakochana> <zakochana>
No i jeszcze jedno Bonuś zaczął zjadać chrupki położone przed nim na łóżku (bo tam go karmię) Najpierw kładłam po jednej potem po kilka i zaczął je zjadać <tańczy> Jutro zostawię karmę w misce i trochę na płaskiej podkładce, może coś zje jak nas nie będzie w domu
Ale jestem szczęściarą, mam dwa cudowne koty <zakochana> <zakochana> <zakochana>
- cheshire
- Posty: 782
- Rejestracja: 23 cze 2013, 12:20
- Płeć: kobieta
- Skąd: Śląsk
Re: Lilu&Bono
Super <mrgreen> Swietnie, ze sie zaczynaja dogadywac :-) Bonus juz robi duze chrupkowe postepy
Sprobuj moze mu chrupki dac w jakies nietypowe miejsca, ktore on lubi - moj Newton uwielbia chrupki z kolderki na parapecie. Je tez z miski, ale parapetowe znikaja najszybciej <gwiżdże>