Powiem szczerze, że prawdopodobnie czmychnął z domku jak mój mający wszystko gdzieś braciszek wychodził... Kotek wrócił sam ale podejrzewam, że ktoś go zwinął i musiał temu komuś uciec bo teraz gdy się z nim na podwórko wyjdzie i zobaczy kogoś kogo nie zna od razu leci do drzwi lub do okna bo mam nisko także wskoczy... Po prostu się boi...
Co myślicie o tym gdybym chciał nabyć jeszcze jednego kociaka?? przykładowo drugiego brytyjczyka? albo może jakiegoś innego?? i czy mój Fidżi nie byłby zazdrosny np?? ;> bo jak słyszałem brytyjczyki potrafią strzelić focha ;)
Fidżi już na ogródek nie wychodzi, szczególnie sam bo po prostu się boi... może i to lepiej ;) także smycz się nie przyda a zresztą chyba nawet gdzieś mam smycz (czerwona ^^)