Zimne to ma mieć poduszeczki i końce uszek
A kiedy był w kuwecie?
Zmieniałaś mu coś do jedzonka ?
A może nie ma humoru , daj kotu żyć ( mnie mój anioł stróż hodowlany już tyle razy to mówił) obserwuj koteczka :-)
W kuwecie był wczoraj - dzisiaj tylko siku.
Nowe jedzonko wprowadzaliśmy ale nie wyszło - w miseczce tylko RC British.
łapeczki ma chłodne, końce uszek cieplutkie. Bo właśnie bawi się wełnianą kuleczką :-) a przed chwilką był czesany.
Daje kotu żyć <mrgreen> obserwuje chociaż o 16.45 Tosia chodzi na Różaniec wiec muszę z nią iść. Koteczek będzie miał spokój <oops>
może faktycznie jakieś zakłaczenie ... u nas na początku też kłaczków nie widać ... tylko zachowanie takie wyciszone i właśnie zwracanie samą karmą ...
dawaj na zapas częściej pastę i może też fibre ... no i oczywiście obserwuj ...
trzymam kciuki ...
Piękne są te ostanie portrety Karmelka, a on sam mega uroczy kocur <zakochana> Trzymam kciuki aby chwilowe niedomagania Karmelka zniknęły jak najszybciej <ok>
Siedzę w pracy i myślę co o mojego skarbeczka kremowego słychać. Dzisiaj wracam bardzo późno ( pewnie ok 21 bo mam konferencje <diabeł> ) więc Karmelek spędzi dzień samotnie, wieczorem ok 19 wróci TZ i Tosia. Ale dla niego to marne pocieszenie.
TZ ma wieczorem jeszcze spotkanie wspólnoty mieszkaniowej - może uda się to szybko odwalić i bez zapraszania sąsiadów do nas 8-) żeby nie stresować koteczka.
Wymiotów więcej nie było ( do 10 wychodziłam do pracy ), apetyt jest, zabawa była , wczoraj wieczorem kupsztal w kuwecie też był.