Zacznijmy od pierwszej foty.Rodzina i znajomi często nam radzą- " Nie kupuj kota w worku",no ale jak nie kupować takiego słodziaka <zakochana>

Moja kochana brysia wzięła sobie do serca poradę weta iż ciałka troszku za dużo i już zaczeła uprawiać poranną jogę <lol>

Tutaj chwila na medytację.....nie miauczała tylko ommmm,ommmm, ale pańcia nauczy

Moja koteczka jak każda dama musi mięć chęć do pozowania,tu zdaje się mówić- o nie,ona znowu robi mi fotki!

Jak ci palne w ten aparat to zobaczysz <diabeł>

Tu z kolei nie wiem co ją tak bardzo rozśmieszyło

Poddaję się!!! Nie strzelaj!!!

Wczoraj moja mała miała wielkiego lenia,spała jak zawsze gdzie popadnie przy okazji uniemożliwiając swojej pani powiesić paranie,no bo przecie wiadomo kicia wyspać się musi,bo nie wyspany kot,to <diabeł>

Na sam już koniec,co by Was moi kochani zbytnio nie obciążać nadmiarem fotek,zamieszczam z dzisiejszego poranka portret jaki udało mi się jej zrobić po baaardzo długich negocjacjach <roll>
