Lolek
- EwaL
- Posty: 1920
- Rejestracja: 31 sie 2012, 09:27
Re: Lolek
Wczoraj odkryłam najnowszą zabawę Lolka:
wbieganie do jakiegoś pokoju i zamykanie drzwi za sobą (oczywiście musi być w tym pokoju sam). Wchodzi za drzwi i napiera ciałkiem, a jak ma za mało siły to staje na dwóch łapkach, przednie opiera o drzwi i ...drzwi zamknięte. Jest tylko jeden problem...W drugą stronę jeszcze nie wie jak sobie otworzyć <lol> Ja otwieram pokój, Lolek zamyka, po czym ja znowu otwieram, a głupol pędzi za drzwi i się cieszy (pokazując górną szczerbę), że znowu to może zrobić.
Pod nasza nieobecność wszystkie drzwi mają zabezpieczenia przed zamknięciem (wiadomo, kot ma 4 pokoje, nam pozwala przebywać w salonie i sypialni).
Żeby był taki chętny do wchodzenia na kolana i leżenia na nich to w zamian mogę samam biegać zamykać mu te drzwi
wbieganie do jakiegoś pokoju i zamykanie drzwi za sobą (oczywiście musi być w tym pokoju sam). Wchodzi za drzwi i napiera ciałkiem, a jak ma za mało siły to staje na dwóch łapkach, przednie opiera o drzwi i ...drzwi zamknięte. Jest tylko jeden problem...W drugą stronę jeszcze nie wie jak sobie otworzyć <lol> Ja otwieram pokój, Lolek zamyka, po czym ja znowu otwieram, a głupol pędzi za drzwi i się cieszy (pokazując górną szczerbę), że znowu to może zrobić.
Pod nasza nieobecność wszystkie drzwi mają zabezpieczenia przed zamknięciem (wiadomo, kot ma 4 pokoje, nam pozwala przebywać w salonie i sypialni).
Żeby był taki chętny do wchodzenia na kolana i leżenia na nich to w zamian mogę samam biegać zamykać mu te drzwi
- EwaL
- Posty: 1920
- Rejestracja: 31 sie 2012, 09:27
Re: Lolek
No i tu masz rację, on ma kupę roboty w domu. Zamykać drzwi, które nie wiadomo dlaczego uparta jak wół pańcia otwiera, wpychanie piórek i piłeczek pod meble, które uparta jak dwa woły ta sama pańcia wyciąga, kontrola i penetracja balkonu, a wtedy to wiadomo, ciągle ta sama!!! teraz to jak stado wołów! wygania bo za zimno, bo wieje, skaranie boskie z tą służbą mało rozgarniętą!yamaha pisze:Jak mu sie nie przestajesz psocic, i ciagle otwierasz drzwi, ktore on musi leciec zamykac, to kiedy ma na tych kolanach lezec niby ? I jak ?
Pokaz nam Szczyrlolka <zakochana>