Mordowanie Magowych piórek
Faza pierwsza - zainteresowanie:
Faza druga - atak!
Faza trzecia - zawał serca i zadyszka po biegach przełajowych za piórkami. Ale uśmiech jest!
Mago, dziękujemy! <pokłon> <pokłon>
Uśmiech Burbonika poprawił mi humor w to poniedziałkowe przedpołudnie - cudny jest i bardzo dobrze, że pyszczek kociątka mu się zanadto nie zmienił, bo jest przesłodki <serce>
I ja za nie-dokocenie, a właściwie za jedynie słuszną decyzję potrzymam <ok> :-)
Uwielbiam te jego kocinkowa mordeczke <zakochana> <zakochana> <zakochana>
On chyba jak bedzie mial 8 kg to tez bedzie dla mnie "dzieciuchem" <roll>
Sztraszliwie szlodki jeszt <serce>
No jeszt szłotki, jeszt
Dziuba ma rzeczywiście dzieciuchowego, pychol taki wiecznie zdziwiony, moja kulka najsłodsza <serce> <serce> <serce>
Znalazłam wczoraj w komórce filmik z miziankami naszymi zaraz po odbiorze z hodowli, nosz normalnie się wzruszyłam
Wrzuce wieczorem <zakochana>