EwaL pisze: natomiast pies zastygł na legowisku i wpatrując się w sufit (jednym okiem łypał na ofutrzone zagrożenie, któe się chwilami pojawiało) udawał, że na jego terenie nie ma żadnego kota, a on tak lubi sobie posiedzieć w bezruchu.
yamaha pisze:Widze ze od kiedy Lolek zostal mianowany polfkownikiem, zadne manewry mu nie straszne <lol>
Rozpoznanie terenu wroga i położenie jednostek przeciwnika, rozpoznanie planów wroga, oszacowanie ryzyka i odległości – oto styl doskonałego generała - jak mawia polfkownik Lolek
A czemu ja nie widzę Lolka Ducha
Czy to dlatego, że jestem ślepa? Czy może ma tak wspaniały kamuflaż? Czy naprawdę siedzi pod stołem i go nie widać? <diabeł>