Lolek
- atomeria
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 2891
- Rejestracja: 28 gru 2012, 11:17
- Płeć: K
- Skąd: okolice Poznania
Re: Lolek
Lolek kolekcjonerem sprawności <rotfl> Po Lolku Walecznym (sprzed chyba 2 miesiący?), mamy teraz Lolka Zdobywcę i Eksplorera <lol> Świetny jest! I piękny <zakochana>
EwaL, no sama powiedz, jeszcze kilka miesięcy temu wcale się tego po nim nie spodziewałaś, prawda?
EwaL, no sama powiedz, jeszcze kilka miesięcy temu wcale się tego po nim nie spodziewałaś, prawda?
- EwaL
- Posty: 1920
- Rejestracja: 31 sie 2012, 09:27
Re: Lolek
Pewnie, że się nie spodziewałam. Prognozy były na Pierdołę Roku. Na poczatku jak przyjechał do nas to ze schowanym podwoziem cichaczem przemykał pod ścianami. Na balkonie wszystko było zagrożeniem: baba z siatami, samochód, cokolowiek co się działo na dworze. Wychylił łepek na balkon i chodu.... do sypialni pod łóżko <lol> Cokolwiek było głośniejsze od lodówki...do sypialni pod łóżko. I nagle, niespodziewanie obudził się w nim demon. Imprezy domowe -król towarzystwa, musi siedziec przy stole, dzwonek do drzwi - pierwszy otwiera, głośna muzyka- można strzelić drzemkę, co do psów to wiadomo - pogromca. Żeby tak jeszcze chciał wskoczyć na kolana na drzemkę...
- Becia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 10640
- Rejestracja: 22 lut 2012, 09:28
- Płeć: kobieta
- Skąd: opolskie
Re: Lolek
Co za opis <mrgreen> Kocham Twojego kota <zakochana> <zakochana> <zakochana>EwaL pisze:Pewnie, że się nie spodziewałam. Prognozy były na Pierdołę Roku. Na poczatku jak przyjechał do nas to ze schowanym podwoziem cichaczem przemykał pod ścianami. Na balkonie wszystko było zagrożeniem: baba z siatami, samochód, cokolowiek co się działo na dworze. Wychylił łepek na balkon i chodu.... do sypialni pod łóżko <lol> Cokolwiek było głośniejsze od lodówki...do sypialni pod łóżko. I nagle, niespodziewanie obudził się w nim demon. Imprezy domowe -król towarzystwa, musi siedziec przy stole, dzwonek do drzwi - pierwszy otwiera, głośna muzyka- można strzelić drzemkę, co do psów to wiadomo - pogromca. Żeby tak jeszcze chciał wskoczyć na kolana na drzemkę...

