Witam wszystkich od kilu dni jestem posiadaczką małej liliowej kulki. Niestety kotek pochodzi z pseudohodowli, mój Tż chciał mi zrobić prezent bo marzył mi się brytyjczyk a jako że dla niego nie ma różnicy niestety w tym czy kotek ma rodowód czy też nie to dostałam prawie 9 tygodniowego brysia, maleństwo jest skoczne uwielbia zabawę, myszki , kulki piórka. Lilusia jest kotkiem wesołym o 2 obliczach : aniołka tj. kizianki, jak nie widzi mnie to nawołuje i szybciutko biegnie w moją stronę, wieczorem i rano a i czasem wnocy kot musi być dopieszczony a 2 oblicze to diabełek jak się bawi to chyba na 200% skacze biega odbija się od mebli , drapak to jej królestwo to ulubiony mebel , zaraz obok kanapy . Jest charakterna i uparta ale te kilka dni sprawiło że już ją kochamy!! Brysia w przyszłym roku będzie sterylizowana.
Aha jako ciekawostka podaje iz rodzice kociaczka są rodowodowi ale o ile dobrze zrozumiałam to Pani nie ma zarejestrowanej hodowli i dlatego mała nie może mieć rodowodu.
A to moja mała puchata kulka :
Sliczny malentasek <zakochana>
Teraz juz za pozno na rozwazania czy z hodowli, czy za wczesnie wydany, czy dobrze czy zle....
Dbaj o niego BARDZO, poradz sie koniecznie weta jak sie tak malenkim kotkiem dobrze zajac
MoniQ pisze:Witajcie
Śliczna koteczka Może faktycznie za wcześnie od mamy zabrana, ale na pewno dacie jej wszystko czego potrzebuje
Byliśmy u weta na przeglądzie, jesto ok. Szczepienia i odrobaczenie miała, zostało nam jedno szczepienie za miesiąc.
Jedyny problem to bawienie się ręką - tj. gryzie a tak to jest normalnym kotkiem.
Dziękujemy a kolejna porcja zdjęć już niedługo!!
Lilu ma skończony rok, jak zaczynam ją głaskać po brzuchu ona zaczyna gryźć moją rękę, mówię wtedy nie wolno i odchodzę od niej. Bono ma 5 miesiecy, też jak się zapomni zaczyna gryźć i reaguję tak samo, on dodatkowo jak chce mi zakomunikować że jest głodny gryzie mnie w łydki i stopy jak śpię <wsciekly> , a jak szykuję jedzenie to czule <diabeł> obejmuje moje łydki pazurami i najchętniej by się po mnie wspinał. Odsuwam go wtedy i mówię nie wolno. Konsekwentnie do znudzenia, wierzę że kiedyś osiągnę sukces
mogg pisze:Jedyny problem to bawienie się ręką - tj. gryzie a tak to jest normalnym kotkiem
Nie wolno pozwalać maluchowi pod żadnym pozorem gryźć ręki. Proponuję kupić mu zabawki np. wędki, na pewno spodoba mu się zabawa w polowanie i gryzienie piórek.
Aga G. pisze:Lilu ma skończony rok, jak zaczynam ją głaskać po brzuchu ona zaczyna gryźć moją rękę, mówię wtedy nie wolno i odchodzę od niej. Bono ma 5 miesiecy, też jak się zapomni zaczyna gryźć i reaguję tak samo, on dodatkowo jak chce mi zakomunikować że jest głodny gryzie mnie w łydki i stopy jak śpię <wsciekly> , a jak szykuję jedzenie to czule <diabeł> obejmuje moje łydki pazurami i najchętniej by się po mnie wspinał. Odsuwam go wtedy i mówię nie wolno. Konsekwentnie do znudzenia, wierzę że kiedyś osiągnę sukces
Mogg, Aga G. bardzo dobrze opisała, jak powinnaś postępować z Lili