Ale patrzałki to ma Bentley niesamowite <mrgreen>
Lenko, ja i tak jak czytam o porcjach 30-40g to mi się oczy robią jak u Bentleya, u nas jedną puszeczkę 100g dzielę na pół i to pół rozdzielam jeszcze na 3 koty (i tak mają po pół na 3 dwa razy dziennie), a i tak najczęściej coś zostaje i wyrzucam... Nie zostawałoby gdybym pozwoliła Maleństwu wyjadać po Starszakach, ale już nie pozwalam, bo on faktycznie może zjeść każdą ilość (i to łapczywie), a potem mu się ulewa
Starszaki, zwłaszcza Kitka, są wybitnie sucholubne.