Jak przygotowuje dla nich jedzonko, to Mała mnie popędza jękliwym, zachrypniętym miaukiem. Przy Miskach, to Ona rządzi. Podczas jednego posiłku potrafi zmienić miseczkę cztery razy, przepychając pyszczek brata :-) A Pasta witaminowa i odkłaczająca, to przysmak nr 1. Wtedy trzeba ją trzymać, żeby Baloo zjadł z tubki cokolwiek. Ostatnio rzuciła się nawet na moje mleko słodzone w tubce <mrgreen>
Uwielbia bawić się foliami, opakowaniami, metkami od ubrań, kartonami i papierowymi torbami po zakupach, plastikowym wiaderkiem i miską. Oczywiście nie wspomnę o roletach, zasłonkach, ręcznikach na suszarce...no i o tym, że księżniczce nie chce się tuptać czasami na drapak i używa kanapy, bądź siedziska na szafce do butów <suchy> Na kanapie, to ona jest bliżej nas i miaucząc prosi o drapanko <zakochana> Słodzinka przekoachana <serce>
Jednak wspólne zabawy z Baloo zaczynają ją męczyć, bo Balooś nie zdaje sobie sprawy z wagowej przewagi <mrgreen>
Bo Balooś, to taki Puchatek, o małym rozumku, choć o wyglądzie, którego nie powstydziłaby się nawet najmądrzejsza sowa <rotfl> Mały pierwszy mnie wita przy drzwiach, leży na moich mokrych stopach kiedy wyjdę spod prysznica i myję zęby, przychodzi rano jak tylko usłyszy mruczenie Baltisi i kładzie się pod drugą rękę <zakochana> Pościg za muchami, to domena Baltici, natomiast szukanie robaczka, którego wywęszyli, a później Baloo po prostu na nim usiadł, to już właśnie nasza kochana gapa <roll> Baloo bardzo lubi się bawić torbą papierową...z rozpędu na nią wskakuje i jedzie jak na desce po całej jadalni <mrgreen> Klamerki, papierki w butach, to też zasługa naszej Sówki <gwiżdże> Baloo jest bardzo odważnym kotkiem. Panowie składający meble nie mogli się ostatnio od niego odgonić. Był wszędzie, gryzł wszystko, nie wspominając o obwąchiwaniu :-) Odważny Tygrysek Balootek <zakochana>

