Trzymam mocno kciuki, żeby się to samo jakoś rozeszło i nie trzeba było żadnych operacji robić
Avari FaBriCat*Pl
- Sonia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 16876
- Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
- Płeć: K
- Skąd: Orzesze
Re: Avari FaBriCat*Pl
Ojej biedny Avariś
Trzymam mocno kciuki, żeby się to samo jakoś rozeszło i nie trzeba było żadnych operacji robić

Trzymam mocno kciuki, żeby się to samo jakoś rozeszło i nie trzeba było żadnych operacji robić
- Julcik
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 2483
- Rejestracja: 24 lis 2011, 21:48
- Hodowla: ClarusCattus*PL
- Płeć: k
- Skąd: Gdańsk
- Kontakt:
Re: Avari FaBriCat*Pl
Parafinę podałam z samego rana (jakoś 7:50), około 4,5 - 5 ml udało mi się mu wcisnąć.
Biedaczek wczoraj już miał tak dość, że pierwszy raz w życiu obsyczał weterynarza.
Tęsknie patrzy za jedzeniem, miskę z wodą odwiedza. Pobawiliśmy się trochę, ale nie chcę go forsować.
Do tej 12 chyba zwariuję do reszty
Biedaczek wczoraj już miał tak dość, że pierwszy raz w życiu obsyczał weterynarza.
Tęsknie patrzy za jedzeniem, miskę z wodą odwiedza. Pobawiliśmy się trochę, ale nie chcę go forsować.
Do tej 12 chyba zwariuję do reszty
- Becia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 10640
- Rejestracja: 22 lut 2012, 09:28
- Płeć: kobieta
- Skąd: opolskie
Re: Avari FaBriCat*Pl
Rozumiem Cię bardzo dobrze 
- Julcik
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 2483
- Rejestracja: 24 lis 2011, 21:48
- Hodowla: ClarusCattus*PL
- Płeć: k
- Skąd: Gdańsk
- Kontakt:
Re: Avari FaBriCat*Pl
Wiem Beciu, wiem. Mam nadzieję, że tak jak u Was i u nas wszystko będzie dobrze.
Idziemy. Trzymajcie kciuki.
Idziemy. Trzymajcie kciuki.
- AgnieszkaP
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 4857
- Rejestracja: 24 lut 2011, 16:16
- Płeć: kobieta
- Skąd: Warszawa
Re: Avari FaBriCat*Pl
Julko, Avariku trzymajcie się
<ok> <ok> <ok>
- elwiska3
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5444
- Rejestracja: 25 paź 2011, 15:27
- Płeć: kobieta
- Skąd: Dąbrowa Górnicza
Re: Avari FaBriCat*Pl
Avarisiu trzymam kciuki za zdrówko <ok>
- asiak
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 14463
- Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28
Re: Avari FaBriCat*Pl
Avarisiu, w tej chwili jesteś u lekarza. Bardzo mocno trzymam kciuki <ok> <ok> <ok>
- Julcik
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 2483
- Rejestracja: 24 lis 2011, 21:48
- Hodowla: ClarusCattus*PL
- Płeć: k
- Skąd: Gdańsk
- Kontakt:
Re: Avari FaBriCat*Pl
My na razie w domu.
Zdjęcie zrobione, gazy się przesuwają, brzuszek miękki, ale Avari dostał kontrast i na 18 znowu jedziemy do weterynarza. Dzisiaj chłopczyk już był bardzo grzeczny, zdjęcie dał sobie spokojnie zrobić, kontrastem trochę pluł, ale poradziliśmy sobie. Jeżeli kontrast przez niego "przeleci" to kontynuujemy parafinę i leczenie "zewnętrzne". Jeśli nie, to konsultacja chirurgiczna i decyzja o operacji.
Avari dalej bez jedzenie, biedaczek.
Niedługo mnie znienawidzi <diabeł>
Zdjęcie zrobione, gazy się przesuwają, brzuszek miękki, ale Avari dostał kontrast i na 18 znowu jedziemy do weterynarza. Dzisiaj chłopczyk już był bardzo grzeczny, zdjęcie dał sobie spokojnie zrobić, kontrastem trochę pluł, ale poradziliśmy sobie. Jeżeli kontrast przez niego "przeleci" to kontynuujemy parafinę i leczenie "zewnętrzne". Jeśli nie, to konsultacja chirurgiczna i decyzja o operacji.
Avari dalej bez jedzenie, biedaczek.
- asiak
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 14463
- Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28
Re: Avari FaBriCat*Pl
Biedactwo kochane 
- Becia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 10640
- Rejestracja: 22 lut 2012, 09:28
- Płeć: kobieta
- Skąd: opolskie
Re: Avari FaBriCat*Pl
Cóż zrobić, kiedy to dla jego dobra
Nadal trzymam kciuki, oby udało się bez operacji <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok>