Baltiśka w kwestii jedzenia jest złem wcielonym, koci odkurzacz do wciągania mokrego żarełka, ryje noskiem jak prosiaczek w tych miseczkach, od początku nie dawała szans innym <diabeł>

ponadto to samiczka, a jak wiadomo samiczki są skomplikowane <lol>
Danusiu, może zmień puszki na inne, na jakiś czas. Moje futerka przez długi czas z uwielbieniem wciągały wyłącznie moonlight dinnera i PoN, reszta była be, po czym nastąpił okres grupowego buntu i fochów na w/w ukochane puszki, wystarczyło odłożyć je na tydzień, przetestować coś nowego i za chwilę znowu była miłość do moonlighta i PoN.