Oliver, Barret i Ptyś

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
edita
Posty: 24
Rejestracja: 25 lis 2008, 19:50

Oliver, Barret i Ptyś

Post autor: edita »

Post z dnia 29 maja 2007

Jestem z Wrocławia od dłuższego czasu zaglądam na stronę Pani Doroty, ponieważ nie mam doświadczenia w temacie kotów, do tej pory tylko czytałam aby się czegoś nauczyć. Przez pół roku szukałam wymarzonego kocurka, mój Oliver urodził się na początku kwietnia, jest z hodowli Nilfgaard, do domu weźmiemy go w lipcu po urlopie. Nie możemy się doczekać. Z czasem myślę,że moja aktywność na forum się zwiększy, z pewnością będę szukała porady jako początkująca kociara.

Oto mój Oliver:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Moderator
Hodowca
Posty: 176
Rejestracja: 23 lis 2008, 22:07

Post autor: Moderator »

Jo`Ann, dnia 30. maja 2007 pisze:Witaj !

Systematycznie odwiedzam stronę hodowli Nilfgaard, ponieważ jest skarbnicą wiedzy o kotach, także długowłosych, a to dla mnie - początkującego kociarza ważne. Oliwierka pierwszy raz oglądałam właśnie na tej stronie. Gratuluję wyboru kociaczka i życzę, aby oczekiwanie minęło Ci równie szybko jak mi. Nie ma nic piękniejszego niż pierwsze tygodnie z takim maleństwem w domu. Uczy cierpliwości i szalonej zabawy, tolerancji i pokory ;-) No...i trzymania aparatów w zasięgu ręki ;-) ;-)
kociara pisze:Witam serdecznie na forum, Oliverek przecudowny, mam nadzieję, że będzie rósł na pięknego brytolka - no ba - już jest!
___________________________________________________
Awatar użytkownika
Dorszka
Administrator
Posty: 6057
Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
Płeć: Kobieta
Skąd: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Dorszka »

Witam i ja, czekam na zdjęcia Olivera z nowego domu :)
edita
Posty: 24
Rejestracja: 25 lis 2008, 19:50

Post autor: edita »

Post z dnia 26. lipca 2007

Oliver już jutro będzie z nami <klaszcze>

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
edita
Posty: 24
Rejestracja: 25 lis 2008, 19:50

Post autor: edita »

Post z dnia 27. lipca 2007:

Oli jest już u nas, podróż z Warszawy minęła super, był bardzo dzielny. Kilka razy zapłakał a tak to spał, rozglądał się, nawet zjadł kilka " kocich chrupek" tylko nie pił. W domu było gorzej, przez 3 godziny siedział za łóżkiem, teraz się uspokoił, biega po całym mieszkaniu i zwiedza, bawi się piórkiem i myszką i co chwilkę wchodzi mi na klawiaturę. Martwi mnie to, że nic nie pije, zaczęłam mu dawać odrobinę do pyszczka strzykawką, ale nie wiem ile kot powinien pić ,bardzo jest wtedy niezadowolony. Je symbolicznie ale najgorzej,że nie pije, zostawić go czy dopajać?

_____________________________________________________
Awatar użytkownika
Dorszka
Administrator
Posty: 6057
Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
Płeć: Kobieta
Skąd: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Dorszka »

Myślę, że jeśli się bawi i biega to znaczy że nic mu nie jest i ja bym go nie męczyła ta strzykawką. Jeśli je mokre, a mniej suchego, to i pragnienie może być mniejsze. Gdyby był osowiały to co innego. Myślę, że trzeba dać mu czas na aklimatyzację, nie stresuj sie tak bardzo bo jeśli już Oliver zaczepia Cię przy klawiaturze to na pewno wszystko będzie w porządku!

Czy Oliver pozostanie w domu Oliverem czy planujecie dla niego jakieś inne imię?
edita
Posty: 24
Rejestracja: 25 lis 2008, 19:50

Post autor: edita »

Oli, Oluś bo tak mówimy do niego w domu (tak mówili na niego w hodowli)
reaguje na imię, w nocy rozrabiał do 4 nad ranem, wczorajszy dzień przespał przerażony, to miał dużo siły, kładł się koło mnie, lizał i miauczał, ale nie tak bardzo smutno :D . Dzisiaj zjadł rano pół saszetki, teraz troszkę suchego, czyli już lepiej :) , leży na sofie i posypia, pewnie w nocy znowu się uaktywni.

____________________________________________________
Awatar użytkownika
Dorszka
Administrator
Posty: 6057
Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
Płeć: Kobieta
Skąd: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Dorszka »

Agnieszka pisze:Ach ta piąta rano.
Idealna pora miziaków, miaucząco-skrzeczacego domagania się natychmiastowych kocio-ludzkich amorów. To także godzina zero, czyli czas ataku na bose stopy wystające spod kołdry.
Czyli wszystko będzie dobrze, tak jak myślałam jedzenie zaczął od "mokrego" i dlatego nie miał zbyt wielkiego pragnienia.

To prawda, koty ożywiają sie pod wieczór, ale na szczęście dostosowują swój rytm dobowy do naszego. Z czasem Oli zacznie chodzić spać razem z Wami, ale na poranne budzenie musicie być przygotowani! Coś magicznego jest w tej 5 nad ranem, i Clara i Borgia dopraszają się pieszczot i mruczą jak nakręcone. Są tak rozkoszne że już nawet się nie złoszczę, (ja nie cierpię rannych pobudek, no ale takim "niedobrym" i "bezwzględnym" pieszczochom wszystko się wybacza!)
edita
Posty: 24
Rejestracja: 25 lis 2008, 19:50

Post autor: edita »

Post z dnia 2. września 2007:

Oliver ma już 5 miesięcy, to jego nowe zdjęcia:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

__________________________________________________________
edita
Posty: 24
Rejestracja: 25 lis 2008, 19:50

Post autor: edita »

Post z dnia 3. stycznia 2008:

Oliver ze swoim nowym przyjacielem, długowłosym Barrettem:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Zablokowany