kinus pisze:spokojnie, kremaki dłużej się rozwijają
No właśnie!
iwus pisze:Zgodzę się jak najbardziej - nie waga jest najważniejsza <mrgreen> Sweety jest kotkiem, jakiego można było sobie wymarzyć <serce> Charakter ma cudny i to jest to <pokłon>
No pewnie, ze nie jest najwazniejsze.
Ja tak sie nie moglam doczekac az Bzik wyrosnie, a teraz ogladam zdjecia i sie zachwycam, jaki byl malutki i szczuplutki.
Iwus, no i pomysl sobie o tym, ze jak rano wchodzi na mnie te 5 kilo kota to juz nie jest takie przyjemne... Nie wspominajac o wadze transportera z kotem. Zobaczysz, jeszcze bedziesz tesknic za 3400 <lol>
Dziękujemy pięknie za miłe słowa <pokłon> <mrgreen> Już teraz, jak oglądam jego zdjęcia sprzed 3 miesięcy, widzę i tak wielką różnicę Z małego ciapulka zrobił się większy, kochany ciapek <lol> I wyobrażam sobie, jak takie pięć kilo przetoczy się po człowieku <lol> Ja już czuję te 3 i pół, zwłaszcza, jak przebiegnie się po tzw. biuście <gwiżdże>
Muszę się jeszcze dokładnie przyjrzeć gałom Bentleyowym
iwus pisze: I wyobrażam sobie, jak takie pięć kilo przetoczy się po człowieku <lol> Ja już czuję te 3 i pół, zwłaszcza, jak przebiegnie się po tzw. biuście <gwiżdże>
Nawet mi nie mów... Co rano koci terrorysta najpierw musi sobie udeptac miejsce, potem sie polozyc i miaukaniem domaga się drapania z każdej strony pyszczka. Jeszcze podsuwa, jak coś ominę <lol>
Taaa, te miziaki cos w sobie takiego mają <mrgreen> Najpierw delikatnie daje buzi, wsuwa wąsy do nosa, a jak nie ma reakcji, to spacer po człowieku <rotfl> Ale ostatnio to ja kota budzę, wstając o nieprzyzwoitej porze, żeby wybrać się do pracy, więc jesteśmy kwita <lol>