Avari od czasu do czasu jeszcze wymiotuje. Jest to związane z tym, że Avari "nachapuje" się podczas jedzenia. Nie gryzie chrupek i łyka powietrze co powoduje wymioty. Poza tym wypróżnia się normalnie, qoopa raz/dwa razy dziennie. Podajemy pastę odkłaczającą i olej lniany do chrupek. Łapka powoli zarasta futerkiem. Apetyt jest. Co widać na zdjęciu poniższym. Wybaczcie jakość, ale pilnowanie misek było przeurocze.
Jeszcze była głowa w misce, ale dostał jedzenie
Psychicznie gorzej, bo widać, że go wymęczyły te codzienne wizyty. Mniej się bawi i szybko traci ochotę na zabawę. Nie jest przemęczony, a mimo to bawi się tylko machając łapką, bez swoich zwyczajowych gonitw po mieszkaniu. Mniej się też przytula, i szybciej irytuje. Widzę, że jest inny niż wcześniej i robię wszystko, żeby ten radosny Avari wrócił. Trzymajcie kciuki.