W gruncie rzeczy prościej jest położyć się na podłodze niż zbudować rusztowanie, na którym można bezpiecznie ustawić statyw z aparatem i drabinkę dla fotografa - nie wpływając jednocześnie na zmianę tego co obiekt akurat robi i co chcemy sfotografować... ;)
vide zdjęcie 2 - "Bzik w rozecie" - zobaczyłem, że on przekomicznie tam śpi: częściowo na grzbiecie, wystawiając po za obręb rozety trzy swoje kończyny i ogon. Głowę trzymał na pluszowej myszce traktując ją jako poduchę. Nie obudził się kiedy przyszedłem z aparatem i statywem. Kiedy ustawiałem statyw na stole, lekko się poruszył. Kiedy przyniosłem stołek-drabinkę na który musiałem wejść aby zrobić zdjęcie, kot już mnie obserwował. Uznał, że dzieje się coś na tyle dziwnego i wartego obserwacji, że obrócił się, wystawił do przodu łapki i patrzył co ja robię ;)
ps. Chwilę później był już na tym stołku i sam próbował się wdrapać na moją konstrukcję...
