Audrey pisze:<lol> <lol> <lol> <lol>
U nas naczelny konstruktor zabawek przyczepił do wędki Bird w miejsce piór, które zaginęły gdzieś w akcji, papierek od herbaty Lipton (taki mały żółty kartonik przyczepiany do wersji ekspresowej).
To jest szał. I takim oto sposobem Baxlol ma żółte papiery
Lolek
- EwaL
- Posty: 1920
- Rejestracja: 31 sie 2012, 09:27
Re: Lolek
- Audrey
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 6092
- Rejestracja: 30 cze 2012, 19:38
- Płeć: kobieta
- Skąd: Kujawy
Re: Lolek
Więc papierek od Liptonka i do dzieła <lol> <lol>EwaL pisze:Audrey pisze:<lol> <lol> <lol> <lol>
U nas naczelny konstruktor zabawek przyczepił do wędki Bird w miejsce piór, które zaginęły gdzieś w akcji, papierek od herbaty Lipton (taki mały żółty kartonik przyczepiany do wersji ekspresowej).
To jest szał. I takim oto sposobem Baxlol ma żółte papieryte żółte papiery bardziej nam się przydadzą
- MoniQ
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 10272
- Rejestracja: 22 lut 2013, 14:24
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Opole
Re: Lolek
Kradnę pomysł z żółtym papierkiem 
Macie jeszcze jakieś patenty? Bo wędka została, właśnie w celu doczepienia czegoś, ale nie miałam pomysłu co by to mogło być.... A ostatnie wyrwane piórko służy do biegania za nim po podłodze...
Macie jeszcze jakieś patenty? Bo wędka została, właśnie w celu doczepienia czegoś, ale nie miałam pomysłu co by to mogło być.... A ostatnie wyrwane piórko służy do biegania za nim po podłodze...
- EwaL
- Posty: 1920
- Rejestracja: 31 sie 2012, 09:27
Re: Lolek
Do zepsutej wędki doczepiam jeszcze patyczek do ucha (oczywiście czysty <lol> ), nieraz przewiązuję słomkę. U nas jest różnie, jednego dnia Lolek szaleje za patyczkiem, drugiego jak go zobaczy to ignoruje i wpada w ośli zachwyt nad słomką, a za dwie godziny ignoruje słomkę i dziki galop prezentuje goniąc za wędką Bird bez piór. Nie ma reguły, cały czas muszę kombinować. Te domowe zabawki typu "zrób to sam"mają większe wzięcie, niż sklepowe (poza Birdem oczywiście).MoniQ pisze:Kradnę pomysł z żółtym papierkiem
Macie jeszcze jakieś patenty? Bo wędka została, właśnie w celu doczepienia czegoś, ale nie miałam pomysłu co by to mogło być.... A ostatnie wyrwane piórko służy do biegania za nim po podłodze...
- MoniQ
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 10272
- Rejestracja: 22 lut 2013, 14:24
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Opole
Re: Lolek
Co prawda, to prawda, wczoraj oba łobuzy szalały za plastikowym kółeczkiem w kolorze czerwonym. Szczytem ambicji było zawieszenie sobie go na kłaEwaL pisze:Te domowe zabawki typu "zrób to sam"mają większe wzięcie, niż sklepowe (poza Birdem oczywiście).
- EwaL
- Posty: 1920
- Rejestracja: 31 sie 2012, 09:27
Re: Lolek
Byliśmy dzisiaj na szczepieniach i pani weterynarz po ogólnym przeglądzie (osłuchała serduszko, obejrzała ząbki, język <shock> ) stwierdziła, że może zważymy koteczka, bo wygląda na...sporego <strach> Komisyjnie waga pokazał 6450, po czym miła pani powiedziała, że myślała, że kot waży więcej, bo wygląda na ...dużego kotka. Ale jakby jadł mniej to by mu nie zaszkodziło. Lolek troszkę się tym przejął (chociaż udawał, że jego to nie dotyczy) i w gabinecie wykonał popisował numer czyli skok na odległośc ze stołu na blat biurka pani weterynarz, docelowo wylądował z umywalce <lol> W tym wszystkim małe ukłucie i szczepienie przeszło niezauważalnie, a Lolek przez całą drogę powrotną nie powiedział ani słowa (to znaczy nawet nie pisnął), zassał policzki by wyglądać na szczuplejszego, w domu dorwał sie do michy i ...poszedł spać <mrgreen>