Maggie & Lily

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Zablokowany
Awatar użytkownika
Zosiak
Posty: 841
Rejestracja: 24 maja 2013, 15:16
Płeć: Kobieta
Skąd: Basel - Szwajcaria

Re: Maggie & Lily

Post autor: Zosiak »

No wiec to nie do konca jest tak, ze mnie nie ma - bo jestem ;-))
Zbieralam sie 3 razy w tym tygodniu, zeby wrzucic posta, ale FLICKR mi zrobil psikusa i znow nie umiem zalaczyc zdjec <kciukwdół> <kciukwdół> <kciukwdół>
A takie fajne fotki ostatnio moim krolewnom popstrykala. :((((
TZ obiecal zajac sie sprawa w weekend.

To ja moze troche "nudnych" wynurzen pisanych. No wiec martwie sie o Maggie. Dokocenie zniosla srednio dobrze, ale po jakims miesiacu sie dziewczyny dogadaly. Maggie znow byla soba - rano przychodzila do mnie do lozka na mizianki, po powrocie do domu - no mamy taki rytual (lub tez mialysmy ;-( ), ze wskakiwala mi na kolanka i ja mizialam. No po prostu byla taka soba jak zawsze :-)
Pozniej nastala przeprowadzka, no i nie mialam tyle czasu ile bym chciala, zeby sie z nimi bawic czy obserwowac. I nagle z Maggie zrobil sie taki wycofany kot. Do lozka - to conajwyzej przyjdzie w nogach sie polozyc. Ale nie dotykaj. W dzien na mizianki - no jak musisz to mozesz mnie podrapac, ale zaraz sobie pojde. Sama nie przyjdzie. Bawic sie - czasem za laserkiem sie ruszy. No i ganiaja sie z Lilka. Niby chodzi za mna, ale na ogol trzyma pewien dystans. Zupelnie nie wiem o co chodzi.
Czy to minie? Czy teraz jak bede mogla zajmowac sie nimi czesciej to moja ksiezniczka stanie sie znow kotem kontaktowym? Nie chcialabym, zeby okazalo sie, ze dokoceniem, czy tez brakiem uwagi przez pewiem (3tyg) okres czasu skrzywdzilam mojego kota. Powiedzcie czy kiedys tez ktos tak mial?
Awatar użytkownika
atomeria
Agilisowy Rezydent
Posty: 2891
Rejestracja: 28 gru 2012, 11:17
Płeć: K
Skąd: okolice Poznania

Re: Maggie & Lily

Post autor: atomeria »

Najpewniej źle znosi stres związany ze zmianami :(((( A pomagasz jej Feliwayem? Może warto by też włączyć jakiś KalmVet na jakiś czas (albo coś podobnego)?
Awatar użytkownika
ozon
Agilisowy Rezydent
Posty: 2239
Rejestracja: 18 lis 2013, 09:38
Płeć: kobieta
Skąd: Tajgówko Małe :)

Re: Maggie & Lily

Post autor: ozon »

Zosiu, ja Ci, niestety, nie pomogę, bo nie mam doświadczenia, mogę więc tylko :hug:

PS
Czekam z niecierpliwością na fotki.
Awatar użytkownika
MoniQ
Agilisowy Rezydent
Posty: 10272
Rejestracja: 22 lut 2013, 14:24
Płeć: Kobieta
Skąd: Opole

Re: Maggie & Lily

Post autor: MoniQ »

Nasze koty to wrażliwe stworzenia...
Na pewno przeprowadzka wpłynęła na Maggie. Ale myślę, że z czasem wróci do siebie (i do Ciebie) :-) Na pewno musisz poświęcać jej dużo uwagi.

Trzymam kciuki i czekam na te piękne zdjęcia :)
Awatar użytkownika
offca
Posty: 272
Rejestracja: 10 gru 2013, 00:11
Płeć: kobieta
Skąd: Niemcy

Re: Maggie & Lily

Post autor: offca »

Też od razu pomyślałam o Feliwayu, nie zaszkodzi spróbować.
Wydaje mi się także, że to stres związany ze zmianami...koteczka potrzebuje pewnie więcej czasu, by przyzwyczaić się do nowych kątów. Do Lili też długo się przekonywała. Poświęć jej troche czasu i daj jeszcze więcej miłości (choć nie wiem czy to możliwe).
Trzymam mocno kciuki <ok> <ok> <ok>
No i czekam na zdjęcia <mrgreen> <mrgreen>
Awatar użytkownika
Zosiak
Posty: 841
Rejestracja: 24 maja 2013, 15:16
Płeć: Kobieta
Skąd: Basel - Szwajcaria

Re: Maggie & Lily

Post autor: Zosiak »

Niestety Felliway nie wchodzi w gre. Ja nie wiem jak to jest mozliwe ale mam po nim straszna reakcje alergiczna. Wspominalam o tym wczesniej.
Ale pozostale rady jak najbardziej bede stosowac :-) , tym bardziej ze dzis wieszam firanki i przeprowadzke z mojej perspektywy uwazam za zakonczona :-D
Caly weekend planuje byc w domku, plus w pon pracowac tez z domu. Wiec mam dla moich kociastych cale 3 dni (no moze bez wizyty u fryzjera, bo one nie musza isc. Maja swojego osobistego w domu :-> )
Pobawie sie z nimi, poobserwuje bardziej. Przepraszam, ze tak namarudzilam ale temat chodzil mi po glowie od ponad tygodnia, a dzis rano to chyba jakiekos dolka zlapalam :(((( . No i peklam.
Dziekuje Wam za dobre slowa :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek:
No to robie auto-zaklinanie: bedzie dobrze :-)
Awatar użytkownika
ozon
Agilisowy Rezydent
Posty: 2239
Rejestracja: 18 lis 2013, 09:38
Płeć: kobieta
Skąd: Tajgówko Małe :)

Re: Maggie & Lily

Post autor: ozon »

Zosiak pisze:Przepraszam, ze tak namarudzilam
No, dajże Zosiu spokój, za co tu przepraszać. Cieszę się razem z Tobą na trzy dni z kotami :kotek: A i jak będziesz wrzucała zdjęcia, to i fryzurę nową pokaż <mrgreen>
Awatar użytkownika
Kathi
Posty: 933
Rejestracja: 08 lis 2013, 18:36
Płeć: Kobieta
Skąd: Giengen an der Brenz

Re: Maggie & Lily

Post autor: Kathi »

Trzymam kciuki za kotki, a szczególnie Maggie <ok>
Daj kotce czasu, moze ona wiecej potrzebuje spokoju i czasu aby oswoic sie z przeprowadzką niż Lily?
Wszystko się ułoży jestem dobrej myśli razem z tobą! :hug: :kwiatek:
Awatar użytkownika
Agnes
Posty: 4906
Rejestracja: 16 lut 2012, 20:42

Re: Maggie & Lily

Post autor: Agnes »

Ja w tym temacie nie bardzo mogę się wypowiedzieć, bo pod opieką mam jedynaczkę, ale jest tu sporo osób z podobnymi doświadczeniami do Twoich, może zabiorą głos.
Na pewno Feliway- jak radzi atometria, mógłby coś pomóc.
Trzymam za Was kciuki!
Awatar użytkownika
offca
Posty: 272
Rejestracja: 10 gru 2013, 00:11
Płeć: kobieta
Skąd: Niemcy

Re: Maggie & Lily

Post autor: offca »

Może jak nie możesz używać Feliway spróbujesz z antystresowymi obróżkami, działają ponoć nawet lepiej...a gdyby poczytać składy, może udałoby się znaleć jakiś odmienny. Jest trochę tego na rynku.
Ps. co robisz z włoskami?
Zablokowany