Kołdrowe szaleństwa jeszcze nie minęły, ale Lolek reaguje na słowo: NIE. I momentalnie schodzi z łóżka, oczywiście obrażony, zafochowany i nadęty jak ropucha. Po chwili wraca i na nowo <lol> Ale potrafi odpuścić temat.
Coś jest w powietrzu, widać wiosna przynosi kotom zew kołdrowy
Kalisia też ostatnio pokochała kołdrę. Ponieważ Pańcio sypia z podgiętymi kolanami (co to za pozycja do spania, btw? to Kalinka o świcie wchodzi sobie w tę przestrzeń i tam się dekuje gryząc przy okazji moje stopy i drapiąc prześcieradło
EwaL pisze:
3. Jest to ukryta forma kociej masturbacji czyli wychowałam w domu zboczeńca kastrata.
Dobrze ze odpuszcza ,chociaż tyle <lol>
U nas Księciunio za to namiętnie śpiewa i koniecznie chce iść na spacer Wiosna w powietrzu jak nic już króluję <lol>
Oj,Lolek to może już nagrać płytę ze śpiewem. Studio nagrań zainstaluję pod drzwiami balkonowymi. A dzisiaj coś go opętało, biega niezmordowany od rana, wchodzi do pokoju na dwóch łapach i udaje niedźwiedzia mówiąc: "Bójcie się, taki jestem duży!" Śpiewa, zawodzi, szczeka, zaczepia, rzuca się pod nogi, na nogi. I I tak już czwartą godzinę <diabeł>
Lolek jest bardzo grzeczny kocurek jak reaguje na NIE super <serce> ja bym szybciej głos straciła niż łobuz zareaguje no niestety Kolorek MUSI taki bandyta <lol>