A teraz cos dla Rafala przede wszystkim, bo on musi zobaczyc, ze Oskar się tuli, łasi i wypręża cały czas ;) jeszcze tylko reaguje na rozne dzwieki nerwowo..
.. ale pamietajcie ze to PIERWSZY dzien, czasami to zapominam juz ;)
Oskar pieszczoch ogromny,piękny i dobrze wychowany przez Anię -
teraz będzie tym jedynym i wszystko będzie dobrze. Życzymy powodzenia!
Kremowy kocurro to jest to:) Zawsze będę miała słabość <serce>
POzdrawiamy
Bardzo się cieszę, że Oskar ma nowy domek i kochającą Panią
My mamy taki sam problem z Frodem i naszym stadkiem
Frodo jest z nami od lipca 2004, a Dziewczyny od września 2004. Niestety Frodo je dosłownie dusił i nawet Harry stwierdził, że nie ma co ryzykować ...
My nie miałyśmy problemu ze znalezieniem Frodkowi nowego domku, bo Rodzina "rzuciła" się z ofertami, ale nie mogłyśmy Go oddać, chociaż jest rasistą ( nie cierpi "rodowodowych")! Przybycie do naszego domu Dylana i Osberta nie porawiło atmosfrery Ale przez te już 6 lat jakoś sobie radzimy <ok>
Aniu, Rafale super wybraliście domek dla Oscarka
Na filmiku widać, że kocisko zadowolone, wysatawia się do miziania, a to pierwszy dzień dopiero w nowym domu. Za tydzień to nie będzie schodził z kolan swojej nowej pańci <mrgreen>
No moge sobie wyobrazic jaka to byla ciezka decyzja . Uwazam ze bardzo madrze robilias szukajac dla Oskarka fajnego domu. A widze ze u Oli ma jak w puchu. No i bedzie jedynym do kochania, a czego kot moze chciec wiecej <ok>
dzięki za ciepłe słowa, bo naprawdę trochę ich potrzebowaliśmy. Dziś w mojej głowie jakby ucichło, w domu nagle taki spokój. Wieczorem siedziałam z kotami przy akwarium, wszystkie, nawet mały strachus Sweety, przychodziły, bawiły się. Tylko Kacper i ja szukaliśmy odruchowo Oskara. Jakby ktoś wyłączył dźwięk. Trochę smutno, ale spokojnie, bo zdjęcia i filmy od Sweetki sprawiają, że jakoś nie mam wątpliwości.
Poprosiłam też Panią Dorotę, by przeniosła wątek Oskara do zakładki naszej hodowli, gdy już powstanie, tak by Sweetka, mogła nam podrzucać fotki i filmy i cieszyć oczy wszystkich fanatyków kremików. Mam nadzieję, że się zgodzi.
Pozdrawiamy serdecznie
Ania i zapracowany Rafał, który telefonicznie odbiera moje relacje o Oskarze:)
Bardzo się cieszę że tak szybko sprawnie się to skończyło.Cieszę się że znaleźliście taki dobry domek dla Oskarka. Wiem że Ci cięzko ale powinnać być z siebie dumna.Zrobiłaś dla niego to co najlepsze. Gratuluję odpowiedzialnej decyzji i ściskam mocno.