Alicia
- Kamiko
- Hodowca
- Posty: 3390
- Rejestracja: 19 gru 2008, 12:29
- Hodowla: Mazuria*PL
- Płeć: kobieta
- Skąd: Dobra Wola k/Nasielska
- Kontakt:
- Matyldonka
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 869
- Rejestracja: 14 lut 2010, 14:40
- Płeć: kobieta
- Skąd: Warszawa
- Mały Lew
- Hodowca
- Posty: 370
- Rejestracja: 23 lis 2008, 21:30
- Hodowla: MAŁY LEW*PL (zamknięta)
- Płeć: kobieta
- Skąd: Warszawa
- Kontakt:
Yola, masz śliczną dziewczynkę. Myślę, że długowłosym brytkom tak długo doczepiano "łatki", że jest sporo mitów na temat ich futra, kłaczenia czy w ogóle rasy jako takiej. Poza tym zdążyłam sama już zauważyć, że nie tylko kolor pigmentu włosa ma wpływ na jego strukturę, ale czasem w obrębie tego samego koloru są różnice (to już chyba geny). W każdym razie przed hodowcami jest sporo pracy, aby te różnice zminimalizować.
Srebrne i złote Highlandery mają w sobie jakiś czar i urok, ja w każdym razie jestem oczarowana Twoją Alicią.
Srebrne i złote Highlandery mają w sobie jakiś czar i urok, ja w każdym razie jestem oczarowana Twoją Alicią.
- Yola
- Posty: 480
- Rejestracja: 03 sie 2010, 09:32
- Kontakt:
Ucichł tętent kocich łapek, Alicia zmęczyła się zabawą, mogę coś napisać.
Przyjęłam (dla spokoju ducha), ze Alicia mnie kocha, ale nie lubi okazywać uczuć, a raczej okazuje je na swój sposób.
Fakt, to może mieć związek z jej fryzurą
. Nie raz rzuciła mi bardzo wymowne spojrzenie, kiedy pogłaskałam ją w trakcie mycia, zupełnie jakby chciała powiedzieć "To ja się tu męczę od pół godziny, a ty przychodzisz i wszystko psujesz".
A tak na poważnie, nie sądziłam, ze długowłosy kot może być tak łatwy w pielęgnacji. A kłaczenie? No cóż. Jeśli ktoś decyduje się na kota, to musi mieć świadomość, ze przyjmuje tego kota z "całym dobrodziejstwem inwentarza", tzn. fruwającą sierścią. Miałam kotkę perska, teraz mam długowłosą brytyjke i w porównaniu z czasami panowania Perskiej Królowej, kłaków jest w domu mniej (ale czarne ubrania nadal są niepraktyczne <mrgreen> ).
Kocham te moja małą wariatkę <zakochana> Tak mnie dziś ładnie powitała, kiedy wróciłam z pracy. Najpierw na mnie nawrzeszczała, a potem wyłożyła się tym swoim słodkim, białym brzusiem do góry i zaczęła się przymilać.
Przyjęłam (dla spokoju ducha), ze Alicia mnie kocha, ale nie lubi okazywać uczuć, a raczej okazuje je na swój sposób.
Fakt, to może mieć związek z jej fryzurą
A tak na poważnie, nie sądziłam, ze długowłosy kot może być tak łatwy w pielęgnacji. A kłaczenie? No cóż. Jeśli ktoś decyduje się na kota, to musi mieć świadomość, ze przyjmuje tego kota z "całym dobrodziejstwem inwentarza", tzn. fruwającą sierścią. Miałam kotkę perska, teraz mam długowłosą brytyjke i w porównaniu z czasami panowania Perskiej Królowej, kłaków jest w domu mniej (ale czarne ubrania nadal są niepraktyczne <mrgreen> ).
Kocham te moja małą wariatkę <zakochana> Tak mnie dziś ładnie powitała, kiedy wróciłam z pracy. Najpierw na mnie nawrzeszczała, a potem wyłożyła się tym swoim słodkim, białym brzusiem do góry i zaczęła się przymilać.