Sonia pisze: Moje w tym miejscu mają włącznik skrętu tułowia z głową w bok <lol>
Widać każdemu się inne oprogramowanie trafiło <mrgreen>
Oprogramowania widać są powtarzalne, Bajzelek ma to samo <lol> Ale do tego miauczy, raczej nie z zachwytu.
U Puszka w tym miejscu jest przycisk "start" <mrgreen>
Rzeczywiście Cleo ma mordisiowe pysio :-) Bardzo są do siebie podobni.
Piękny ten Twój Mordiś, zresztą oczywiście Khaleesi też <zakochana> <zakochana>
Przypomniało mi się, że pies też mi się zginał w pół, uginał nogi i skręcał w rogalik jak się go drapało po dupce
Mordiś się coraz cięższy robi, rano czuję to bardzo wyraźnie, jak stoi mi na klacie, szyi lub ramieniu.... <lol>
A Kalisia jest teraz taką słodką przylepą. Wystarczy przystanąć gdzieś na moment a ona już leży na stopach i się chce tulić
Sprawdzę gdzie u Forresta jest włącznik i na pewno się z Wami tym podzielę. Generalnie jak zbliżam się do niego z łapami to włącza się jakby dźwięk kosiarki lub ciągnika <rotfl> ... i słychać mrrrrrr, mrrrrrr, mrrrrr <lol>
Cudne kociaste
Jejku, jejku ja też bym chciała się dowiedzieć, gdzie jest ten magiczny włącznik, albo jak zaprogramować kota na tryb ugniatania- Mordi <zakochana>
bo u nas to się zdarzyło ze 3 razy, ze dwa lata temu... (edit: skłamałam, rok temu)
śliczne zdjęcia, Kalutka ma piękne spojrzenie <zakochana>
Aguś, jeśli Cię to pocieszy to zaszczytu ugniatania ze strony Khaleesi doświadczyła u nas jedynie kudłata biała poduszka, którą ona od zawsze bierze ze innego kota