Trzymam kciuki za szybką aklimatyzację :-) . WIem doskonale jak to jest z tym gapieniem się <mrgreen> . Ja przez 3 dni z domu nie wyszłam jak przyjechało moje kocię <lol> .
Witam ślicznego koteczka. Jeśli mogę coś doradzić, to kup sobie laserek. Małe kotki po prostu nie mogą usiedzieć na miejscu, jak im lata na podłodze czerwona kropka, po prostu nie ma siły muszą ją pogonić, bo inaczej to by ich pokręciło pod łóżkiem czy szafką. Taka zabawa pomoże się kotkowi prędzej zaaklimatyzować. Tylko trzeba uważać z laserkiem, żeby nie przejechać kotu po oczach.
Ja moją mam od 9 miesiąca i też przez pierwsze 2 dni nie chciała za bardzo jeść ani pić i chowała się, jak się do niej podchodziło w pierwszy dzień to uciekała, na drugi dzień już dała się pogłaskać, a na trzeci już sama podchodziła Teraz jest największym miziakiem na świecie