Pan Kot Brytyjczyk i Pan Kotek Ragdoll

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Awatar użytkownika
Joanna P.
Posty: 2644
Rejestracja: 08 wrz 2011, 21:05

Re: Pan Kot Brytyjczyk

Post autor: Joanna P. »

Baxterku, zdrowiej, koteczku :kotek:
Awatar użytkownika
Sonia
Agilisowy Rezydent
Posty: 16876
Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
Płeć: K
Skąd: Orzesze

Re: Pan Kot Brytyjczyk

Post autor: Sonia »

Co ja tu czytam <shock>
Baxterku wracaj szybko do zdrowia :kotek: Trzymam mocno kciuki :ok:

U nas wsadzanie Tamisia do transportera też się odbywa metodą na raka <mrgreen>
Inaczej się nie da, bo jak muł się zapiera i nie ma siły na niego.
Awatar użytkownika
Audrey
Agilisowy Rezydent
Posty: 6092
Rejestracja: 30 cze 2012, 19:38
Płeć: kobieta
Skąd: Kujawy

Re: Pan Kot Brytyjczyk

Post autor: Audrey »

Mamy przyczynę. Kot zakłaczony. Wet od razu zrobił badanie i prześwietlenie. Wyszło kilka bezoarów. Dostał olej parafinowy, dużą dawkę pasty Remover i lek pobudzający perystaltykę jelit.
Dostaliśmy olej parafinowy do domu. Mamy podać mu wieczorem, później cała strzykawkę pasty bezopet i połowę saszetki mokrej RC weterynaryjnej. Dziubulek był bardzo grzeczny. <serce> Teraz w domu pije wodę. Nareszcie, bo wcześniej, po podaniu leków przez lekarkę, pił bardzo mało. Jedzenie suche zabrane. Na razie głodówka do wieczora.
Zła jestem, bo tej młodej lekarce sugerowałam bezoary podczas pierwszej wizyty, ona jednak stwierdziła, że to nie możliwe. Że nie ma wtedy krwi w kupie. <wsciekly> Okazuje się, że ona dopiero robi specjalizację z chorób psów i kotów. Faktycznie niepotrzebne całe to odrobaczanie. No i wkurzona jestem na nas samych, bo to zakłaczenie to nasza wina. Za rzadko podawaliśmy pastę, a sierść leci na potęgę. <wsciekly>
Baxterek miziasty, choć niespokojny. :kotek:
Trzymajcie kciuki, żeby kupal był do jutra. Ominie nas lewatywa.
Awatar użytkownika
yamaha
Genius Loci
Posty: 23442
Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
Płeć: F
Skąd: France

Re: Pan Kot Brytyjczyk

Post autor: yamaha »

:kotek: Najwazniejsze, ze juz wiadomo co dolega.
<ok> <ok> <ok> za kupala !
Awatar użytkownika
Barlog
Hodowca
Posty: 1323
Rejestracja: 29 gru 2012, 00:25
Hodowla: AsPaBri*PL
Płeć: kobieta
Skąd: schoten
Kontakt:

Re: Pan Kot Brytyjczyk

Post autor: Barlog »

To melduję się z kciukami <ok> <ok> <ok>
U mnie też z Księciunia leci na potęgę muszę też się przyłożyć do regularnego podawania pasty :-/////
Awatar użytkownika
AgnieszkaP
Agilisowy Rezydent
Posty: 4857
Rejestracja: 24 lut 2011, 16:16
Płeć: kobieta
Skąd: Warszawa

Re: Pan Kot Brytyjczyk

Post autor: AgnieszkaP »

Aniu, tak jak pisze Yamaszka, dobrze, że wiadomo, co Baxterkowi dokuczało.
Dzielne kocisko <serce> :kotek:
Za qpala <ok> <ok> <ok> <ok>
Awatar użytkownika
Audrey
Agilisowy Rezydent
Posty: 6092
Rejestracja: 30 cze 2012, 19:38
Płeć: kobieta
Skąd: Kujawy

Re: Pan Kot Brytyjczyk

Post autor: Audrey »

Barlog pisze:To melduję się z kciukami <ok> <ok> <ok>
U mnie też z Księciunia leci na potęgę muszę też się przyłożyć do regularnego podawania pasty :-/////
Koniecznie. :kotek: Niech nasz przypadek będzie przestrogą.
Dziękuję dziewczyny <serce>
Baxterek nie może sobie miejsca znaleźć. Cały czas się oblizuje. Chyba coś się zaczęło dziać w jelitkach.
Awatar użytkownika
Miss_Monroe
Moderator
Posty: 6546
Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa/NY

Re: Pan Kot Brytyjczyk

Post autor: Miss_Monroe »

Aniu wyczesuj Baxterka codziennie, to powinno też pomóc :-) . Ja oprócz Bezo-peta podaję raz w tygodniu garść RC Veterinary Hairball.
Awatar użytkownika
MoniQ
Agilisowy Rezydent
Posty: 10272
Rejestracja: 22 lut 2013, 14:24
Płeć: Kobieta
Skąd: Opole

Re: Pan Kot Brytyjczyk

Post autor: MoniQ »

Baxterku, tutaj też trzymam kciuki :) <ok>
Awatar użytkownika
Becia
Agilisowy Rezydent
Posty: 10640
Rejestracja: 22 lut 2012, 09:28
Płeć: kobieta
Skąd: opolskie

Re: Pan Kot Brytyjczyk

Post autor: Becia »

Za kupalka <ok> <ok> <ok> <ok> <ok>
Zablokowany